Jeżeli chodzi o "głębię wypowiedzi" to na prawdę darujmy już sobie prześmiewczy ton. Ja np prawdę kojażę Cię z innych postów i to że nie zgadzam się z Twobą w tej konkretnej sprawie, nie znaczy, że nie szanuję Twojej opinii czy postawy.
"czy to ubolewanie nad moim dyskusyjnym "introwertyzmem" ??" - jeżeli pijesz do mojej uwagi nt większej otwartości, to miałem na myśli otwartość na poglądy innych. Nie żebym podawał się za wzór, ale ja nawet czasem chętnie słucham katolików bo i oni mają coś mądrego do powiedzenia

Od każdego można się czegoś nauczyć.
Nie odczuwam też potrzeby, żebyś się uzewnętrzniała, bo ja sam staram się tego nie robić. Bo i co to kogo obchodzi?
...czasem coś jest ukryte między wierszami i przeznaczone dla tego kto umie to rozszyfrować - z zasady niechęnie czytam między wierszami, bo przy ostatnim stężeniu spiskowych teorii dziejów na arenie ogólnokrajowej, mam trochę dość inwigilacji
"otóż na podstawie tego co napisłam nie można wysnuć wniosku czy jestem mówiąc wprost satanistką, czy tylko osobą posiadajacą jakąś tam wiedzę w tej materii:)" - na pewno posiadasz wiedzę w tej materii i może nie uwierzysz, ale na podstawie studiów nad tekstami biblijnymi sam wolałbym szatana niż boga, tyle, że w żadnego z nich nie wierzę. To umożliwia mi traktowanie z jednakową sympatią i życzliwością wyznawców rozmaitych światopoglądów.
"zresztą słowo statanista mi nie odpowiada, wole używać określenia wolnomyśliciel:)" - i dobrze, bo dla pewnej grupy ludzi szufladki są za ciasne.
"ps. fajną masz dziare...." - dzięki

Z drugiej strony mam fajnego smoka. W ogóle dziary są fajne, nie? Moja mam ciągle nie rozumie, jak to jest, że nie jestem bandziorem
Mam nadzieję, że wreszcie si dogadaliśmy
