Zajrzałem do tego tematu i oczom nie wierzę! Co za znieczulica i płytkie komentarze! Czy można wiedzieć co Was bardziej rozśmieszyło - tekst o tym, że autor tego tematu nie jest za bogaty, czy też jego słaby apetyt? Jeżeli to pierwsze, no to akurat się nie dziwię, ale jak można nie rozumieć tego, że ktoś po prostu kompletnie nie ma apetytu ??
Tak się składa, że mam podobny problem co Napąpowany i również nie układam sobie żadnej diety z powodu mizernego apetytu (zwłaszcza rano, tak samo jak on) i szybkiego nasycania się. Kiedy po raz pierwszy zajrzałem na to forum w maju 2006 roku i przeczytałem kilka przykładowych diet to mnie po prostu zatkało. Pomyślałem sobie: "WTF ?? I ja mam to wszystko zjeść w ciągu dnia ??" Przecież ja bym nie zjadł nawet połowy tego co każdy tutaj codziennie zjada, więc w takim razie jaki jest sens układania sobie diety skoro i tak bym jej nie pomieścił? Ludzie - trochę więcej wyrozumiałości. To że Wy nie macie żadnych problemów z jedzeniem, to nie znaczy że wszyscy tacy są. ;)
Przede wszystkim myślę, że kolega powinien najpierw postarać się wypróbować kilka najbardziej polecanych środków na apetyt i trawienie, bo to właśnie to jest u niego największym problemem, a nie ułożenie sobie diety. Oto one:
- zioła (mięta, dziurawiec, rumianek, siemię lniane, itp.)
- krople żołądkowe
- nalewka gorzka
- Citropepsin
-
Dibencozide Magnum
- Black Hole
Jeżeli żaden z powyższych środków Ci nie pomoże, no to możesz już raczej pogodzić się z tym, że zawsze będziesz chudy. Mi jeszcze pozostały do przetestowania 2 ostatnie pozycje z tej listy, bo jak dotąd nic mi nie pomogło. Pozdrawiam!
Zmieniony przez - BagOfBones w dniu 2007-02-23 12:40:36