Sluchaj Kradama- madrze prawi. Rozciaganie biodrowo-ledzwiowego moze zdzialac cuda. Ale trzeba to robic umiejetnie- bo inaczej ciagnie sie bardzo mocno kregoslup ledzwiowy ku przodowi (ze wzgledu na przyczepy) poglebiajac lordoze. No i faktycznie pojawia sie efekt, ktory jeszcze naklada sie na wykonywany przeprost. Tylko teraz tak- jesli faktycznie byl problem polegajacy na pewnym przemieszczeniu jadra ku tylowi- moze sie pojawic swojego rodzaju centralizacja. Gorzej jesli bol byl wynikiem czegos innego (tak jak pisalem- powodow moze byc wiele). Wtedy taka pozycja poglebionej lordozy moze byc bardzo niekorzystna. Wystarczy, ze np. ktos ma przodopochylenie miednicy. Wiadomo, ze towarzyszy temu poglebienie lordozy ledzwiowej. Rozciaganie biodrowo-ledzwiowego jest idealnym rozwiazaniem. Ale jesli zrobi sie to zle- sprawi sie, ze miesien pociagnie kregoslup dodatkowo do przodu.
Jesli wiec nie wiemy dokladnie co nam jest- to zwykle poruszanie sie po omacku. Stad pisze, ze potrzebna jest dobra diagnoza. Podkladanie poduszki pod brzuch- zlikwiduje nieco nadmierna lordoze. Ale co, jesli okaze sie, ze jednak byla ona splaszczona? Nawet w takim wypadku moze sie pojawic jakies odczucie odciazenia, a w praktyce bedziemy wywolywac bardzo niekorzystne dzialanie na kregoslup...
Materac- obecnie polecam sprezyny kieszonkowe. Sa ludzie, ktorzy wydaja tysiace zlotych na lateksy. Nie do konca sie z tym zgadzam. Sprezyny wystarczaja w zupelnosci. Oczywiscie taki materac musi spoczywac na odpowiednim stelazu. I to on ma dawac sprezystosc. Sam materac musi byc dobrany, jesli chodzi o twardosc. W sklepie powinni umozliwic sprawdzenie go- i to przez czas DLUZSZY. Jesli powiecie, ze macie dres i chcecie polezec, a ktos sie popuka w glowe- szukajcie innego sklepu. W porzadnych, wrecz sie do tego zacheca. No sorry, jesli sie placi np. 1900 zl za materac to dlaczego go nie sprawdzic? Porzadnie sprawdzic. Po 10 minutach nie wiemy czy bedzie dobry. Ale juz np. godzinka moze cos pokazac.
Ja osobiscie spie na podlodze. Mam rozlozony gruby koc z owczej welny, na tym przescieradlo. Poduszka ortopoedyczna. Przywzyczailem sie i uwielbiam to. Problemy sa dwa: znajomi (Jezu, gdzie Ty spisz? Nie masz lozka.. -potem znaczaco pukaja sie w glowe) i Towarzyszka zycia (jak na tym mozna spac). No i tak naprawde tylko drugi powod moze mnie sklonic do zmiany przyzwyczajen, co niestety skonczy sie (wiem z doswiadczenia) bolem krzyza
P.S. Nijak nie moge sobie wyobrazic tej pozycji na brzuchu, z nogami poza tapczanem, ktora rzekomo mialaby rozciagac miesien biodrowo-ledzwiowy. Prosze o jakis opissssss......
Zmieniony przez - GallAnonim w dniu 2007-02-13 22:14:14
Jesli wiec nie wiemy dokladnie co nam jest- to zwykle poruszanie sie po omacku. Stad pisze, ze potrzebna jest dobra diagnoza. Podkladanie poduszki pod brzuch- zlikwiduje nieco nadmierna lordoze. Ale co, jesli okaze sie, ze jednak byla ona splaszczona? Nawet w takim wypadku moze sie pojawic jakies odczucie odciazenia, a w praktyce bedziemy wywolywac bardzo niekorzystne dzialanie na kregoslup...
Materac- obecnie polecam sprezyny kieszonkowe. Sa ludzie, ktorzy wydaja tysiace zlotych na lateksy. Nie do konca sie z tym zgadzam. Sprezyny wystarczaja w zupelnosci. Oczywiscie taki materac musi spoczywac na odpowiednim stelazu. I to on ma dawac sprezystosc. Sam materac musi byc dobrany, jesli chodzi o twardosc. W sklepie powinni umozliwic sprawdzenie go- i to przez czas DLUZSZY. Jesli powiecie, ze macie dres i chcecie polezec, a ktos sie popuka w glowe- szukajcie innego sklepu. W porzadnych, wrecz sie do tego zacheca. No sorry, jesli sie placi np. 1900 zl za materac to dlaczego go nie sprawdzic? Porzadnie sprawdzic. Po 10 minutach nie wiemy czy bedzie dobry. Ale juz np. godzinka moze cos pokazac.
Ja osobiscie spie na podlodze. Mam rozlozony gruby koc z owczej welny, na tym przescieradlo. Poduszka ortopoedyczna. Przywzyczailem sie i uwielbiam to. Problemy sa dwa: znajomi (Jezu, gdzie Ty spisz? Nie masz lozka.. -potem znaczaco pukaja sie w glowe) i Towarzyszka zycia (jak na tym mozna spac). No i tak naprawde tylko drugi powod moze mnie sklonic do zmiany przyzwyczajen, co niestety skonczy sie (wiem z doswiadczenia) bolem krzyza
P.S. Nijak nie moge sobie wyobrazic tej pozycji na brzuchu, z nogami poza tapczanem, ktora rzekomo mialaby rozciagac miesien biodrowo-ledzwiowy. Prosze o jakis opissssss......
Zmieniony przez - GallAnonim w dniu 2007-02-13 22:14:14
Nie ma ludzi nieomylnych...