Searme:
...I regularnie wizyta u nas kończy się dla nich błyskawicznym przewartościowaniem światopoglądowym , i to nawet zanim dojdzie do sparingów...
No to jest piękne po prostu
Michal M:
Zaglądaj do nas częściej. Przydasz się tu
Kiedys robilismy sobie z nimi sparring i o dziwooo nikt nie byl w stanie przeprowadzic jakiejkolwiek sensownej akcji,
Cóż, z moich skromnych doświadczeń z fanatykami (ostatnio spotkałem jednego bijącego na głowę najgorsze wyobrażenia) oraz z lektury forum wynika, że owi fanatycy zrozumieją dopiero, gdy się ich rzuci o ziemię. Co prawda do niektórych nawet wtedy nie dotrze-ale przynajmniej ma się tę chwilkę satysfakcji, widząc leżącego, zielonego na twarzy gościa, położonego techniką, która według niego nie ma prawa działać
NA kada sztuke walki sklada sie jezyk, kultura, historia, przynajmniej na wiekszosc. Tyle, ze Capo to taniec majacy ze sztuka walki tylko odrobine wiecej wspolnego niz taniec dyskotekowy.
Nic dodać nic ująć.
pontapreta:
Nie chce mi się dłużej przekrzykiwać, mam swoje zdanie na temat capoeira w konfrontacji i nie muszę przytaczać nikomu dowodów tutaj,
Kojarzy mi się linia "argumentacji" MWD, instruktora "karate" tsunami. W skrócie:
MWD: -Jesteśmy skuteczni!
Reszta: -Sprawdziliście?
MWD: -Sprawdziliśmy!
Reszta: -Z kim, kiedy, jak?
MWD: -Nic Wam nie muszę udowadniać bo i tak nie uwierzycie.
tym bardziej, że wypowiadam się jako osoba bezstronna...
Nie wypowiadasz się jako osoba bezstronna-tylko jako entuzjasta (pozytywna cecha) capoeiry, głoszący tezy o skuteczności, wbrew opiniom ludzi ze styli, które swą skutecznośc wykazały tysiące razy(negatywna cecha-tzw. zaślepienie).
Jeśli ktoś trenuje Lambadę u Zenona z Wygnajewa to trudno się dziwić, że porównuje capoeira do tańca jazzowego.
Uważaj do kogo i jak się odzywasz. Po pierwsze-nie znasz nas. Po drugie-od większości trenujących style kontaktowe forumowiczów(i prawdopodobnie od niemałej części trenujących mniej kontaktowe) dostałbyś ciężki łomot. Po trzecie-Searme jest kobietą. Troche szacunku dla płci pięknej-albo wypad z działu, rozumiemy się? Po czwarte-ze wzgędu na swoje doświadczenie w sztukach walki Searme należy do tych osób, które byłyby w stanie najszybciej obić Ci buźkę, nie przejmując się "malicia" Twoich ruchów
Tak więc-jeśli masz zamiar nadrabiać brak argumentów złośliwościami(a do tej pory niestety głównie taką taktykę stosujesz)-długiej kariery na tym forum Ci nie wróżę.
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2007-01-22 11:32:19