Zaczynając nie miałem dostępu do takich rarytasów, czeski towar trafiał się sporadycznie a Olimpa jeszcze nie wymyślili. Przeczytałem w książce Jasiaka o "koktajlu proteinowym" - wymieszać mleko ze smietaną w równych proporcjach, mleko nie było sterylne (w butelkach/foliach) więc trzeba je było gotować.. kurde niech ktoś spróbuje wypić ciepłe mleko wymieszane ze śmietaną. Choć znałem wartość odżywczą obu składników (nic szczególnego), liczyłem, że skoro mieszanka jest tak ochydna, to muszą w niej zachodzić jakieś cuda. Nie zachodziły. O mleku "Turystycznym" w proszku pisałem wcześniej. Olśnieniem było, kiedy doczytałem się, że taka soja ma 53% białka. Super, problem w tym, ze trzeba ją było 30min gotować. Wymyśliłem, że pójdę na skróty - zmieliłem to to w młynku do kawy. Patrzę, pyłek, jak odżywka normalnie. Skład- 53%. Trzeba zmieszać w słoiczku z wodą, dwa łyki i po sprawie, lepsze to, niż wpychać te rozgotowane bobki.. I tu się myliłem. Spróbowałem raz tej sztuki i żałowałem. Poprostu niektóre składnik roślinne nie są przyjmowane przez organizm bez gotowania, co wam będę opisywał..
...
Ja szukając źródła taniego białka jechałem jakiś czas na soczewicy.
Oczywiście soja i inne wynalazki ze Zdrowej Żywności też były
Oczywiście soja i inne wynalazki ze Zdrowej Żywności też były

sonbaty http://www.atleta.pl
członek mafia.suple.hardcor.pl
...
Jak ja zaczynałem ćwiczyć to był jeszcze schyłek komuny.
Twaróg mozna było dostać, ale nie był on tak powszechnie dostępny jak teraz.
W niektórych sklepach i o określonych porach można było kupić, ale to był jeden (chyba półtłusty).
Zakup chudego twarogu graniczył z cudem, przynajmniej tam gdzie ja wtedy mieszkałem.
Twaróg mozna było dostać, ale nie był on tak powszechnie dostępny jak teraz.
W niektórych sklepach i o określonych porach można było kupić, ale to był jeden (chyba półtłusty).
Zakup chudego twarogu graniczył z cudem, przynajmniej tam gdzie ja wtedy mieszkałem.
sonbaty http://www.atleta.pl
członek mafia.suple.hardcor.pl
...
zawsze mialem mozliwosc mixowania supro sojowego
wój mam masarnie do
a tam nawwet teraz sporo izolatow i koncentratow
swego czasu nawet ceniono ten produkt
I fakt
SUPRO to dobra firma
smak paskudny rozpuszczalnosc podobnie
wój mam masarnie do
a tam nawwet teraz sporo izolatow i koncentratow
swego czasu nawet ceniono ten produkt
I fakt
SUPRO to dobra firma
smak paskudny rozpuszczalnosc podobnie
...
Zapewne pamieta to Bimsalabim
a moze i nie bo
jest krócej w branzy
W Poznaniu
na przeciw parku Kasprzaka
był sklep dla psow
i wlasnie w nim pojawily sie pierwsze bialka w foli z etykietą "bialko dla sportowcow"
trudno mi powiedziec co to było
ale zjedlem
dodam ze było smakowe
Pozniej w tym samym sklepie pojawialy sie pierwsze zachodnie suple
za jakisz czas Mar grup expo (wtedy tylko Marcin J)
poczatkowo w mieszkaniu w bloku a pozniej na Pieknej posiadał juz dosc konkretna oferte
No i sklep na Zwierzynieckiej skromny asortyment Inkosport
Własnie tam kupiłem pierwszy za***iscie wygladajacy bajer
Był to Gainer 25% w puszcze 750g
Pilem to jak Lord Kox delektujac sie kazdego wieczoru mixem 25g preparatu i 500ml mleka
a moze i nie bo
jest krócej w branzy
W Poznaniu
na przeciw parku Kasprzaka
był sklep dla psow
i wlasnie w nim pojawily sie pierwsze bialka w foli z etykietą "bialko dla sportowcow"
trudno mi powiedziec co to było
ale zjedlem
dodam ze było smakowe
Pozniej w tym samym sklepie pojawialy sie pierwsze zachodnie suple
za jakisz czas Mar grup expo (wtedy tylko Marcin J)
poczatkowo w mieszkaniu w bloku a pozniej na Pieknej posiadał juz dosc konkretna oferte
No i sklep na Zwierzynieckiej skromny asortyment Inkosport
Własnie tam kupiłem pierwszy za***iscie wygladajacy bajer
Był to Gainer 25% w puszcze 750g
Pilem to jak Lord Kox delektujac sie kazdego wieczoru mixem 25g preparatu i 500ml mleka
...
zawsze lubilem czytac wspomnienia... wiecej, wiecej!!!
ja pamietam pierwsza kreatyne... megabol w puszce 250g... cena chyba z 60zl... kupiona u sonego w sklepie
ja pamietam pierwsza kreatyne... megabol w puszce 250g... cena chyba z 60zl... kupiona u sonego w sklepie

...
Dobre Son z tym chromem
. Ja pamiętam, że miałem podobnie z witaminą B-12 - gdzieś przeczytałem lub od kogoś usłyszałem, że to super anabolizer. Kupiliśmy z kumplem całe opakowanie (oczywiście tabletek
. Masa jakoś nie chciała iść do góry...
. Ja pamiętam, że miałem podobnie z witaminą B-12 - gdzieś przeczytałem lub od kogoś usłyszałem, że to super anabolizer. Kupiliśmy z kumplem całe opakowanie (oczywiście tabletek
. Masa jakoś nie chciała iść do góry...To jest to. Człowiek zdrowy i duch młody.
...
No proszę. Ciekawe macie wspomnienia. Moja pierwsza odżywka to była Proteina 90% ,750 gram pucha, firmy MultiKraf ( dzisiaj nazywa się Multi Power ) kupiona w Pewexie w latach bodajże 1988 lub 1987. Zbierałem na nią ładnych parę miesięcy bo kosztowała 19,90 dolarów a wtedy to była prawie wypłata !!! - co za czasy na szczęście już za nami. Oczywiście pamiętam i nieśmietelny Rapid i Polvite oraz róznego rodzaju mleka w proszku kupowane jako substytuty dzisiejszych odżywek. Ale za to był ogromny entuzjazm ..i to musiało starczyć. Pozdrawiam ; )
Każdy może być duży!!!!
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
suplementacja a wątroba i nerki
Następny temat