Trzyma się znacznie lepiej, niż Arnie. Weźmy jednak pod uwagę, że nigdy nie był Mister Olympia (ani Mister Universe), więc nie zniszczył sobie zdrowia tak bardzo, jak Arnold. Poza tym, kto wie, czy Sly nie ma implantów mięśni (popularnych w USA)? Wiadomo tylko, że przeszedł face-lifting (botoks).
A zauważył ktoś z Was, że na zdjęciach z planu "Rockyego VI" Stallone jest bardziej zmasowany niż w pozostałych częściach filmu? Tym razem postawił
na masę, gdyż prawdopodobnie jego słynne wyżyłowanie zabiera bardzo dużo zdrowia...
Mimo wszystko Sylvester Stallone to świetny gość, należy mu się szacuenk za to, co dokonał (i pozdrowienia dla d****i od "Złotych Malin", którzy się czepili Slya jak rzep psiego ogona).