Zaczalem biegac okolo 3 miesiace temu.Codziennie lub 6 dni w tygodniu. Na poczatku 3km potem 5km 6, a od miesiaca biegam juz 10 km co drugi dzien i 6 co drugi czyli 50 km tygodniowo. Na poczatku okolo 20 min teraz juz prawie godzine. W srodku dystansu robie 3-5 min przerwe na rozciaganie. Przewaznie biegam na czczo lub przed sama kolacja kolo 18.
Waze 83 kg. wzrost 181. przez ostatni rok przytylem okolo 5 kg. Poniewaz przeprowadzilem sie do USA i zmienilem tryb zycia i odzywiania.
Glownie chodzi mi o utrzymanie kondycji i zrzucenie tluszczu z brzucha, oraz z bokow w okolicach pasa. Jak narazie pomimo ze moja kondycja sie ewidentnie polepszyla nie ma zadnych efektow. Schudlem raptem 1kg, Nie wiem czy musze zaczac robic brzuszki czy co. Czytalem o tej 6 Weidera ale nie mam pojecia czy to jest na wzmocnienie czy na spalanie. Myslalem ze bieganie cos da a tu jak narazie nic. Miesnie w rekach i nogach jakby sie troche zbily ale brzuch jaki byl taki jest. Oczekuje jakiejkolwiek propozycji co robic.
Bede wdzieczny za kazda rade.
Waze 83 kg. wzrost 181. przez ostatni rok przytylem okolo 5 kg. Poniewaz przeprowadzilem sie do USA i zmienilem tryb zycia i odzywiania.
Glownie chodzi mi o utrzymanie kondycji i zrzucenie tluszczu z brzucha, oraz z bokow w okolicach pasa. Jak narazie pomimo ze moja kondycja sie ewidentnie polepszyla nie ma zadnych efektow. Schudlem raptem 1kg, Nie wiem czy musze zaczac robic brzuszki czy co. Czytalem o tej 6 Weidera ale nie mam pojecia czy to jest na wzmocnienie czy na spalanie. Myslalem ze bieganie cos da a tu jak narazie nic. Miesnie w rekach i nogach jakby sie troche zbily ale brzuch jaki byl taki jest. Oczekuje jakiejkolwiek propozycji co robic.
Bede wdzieczny za kazda rade.
Krzysztof Piekarz
znam gościa, który wyjechał do USA na ok. 2 miechy i schudł koło 10 kg, jadł praktycznie tylko warzywa, bo chciał się obyć bez fast-foodów