Szacuny
1
Napisanych postów
33
Wiek
31 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
350
Kilka dni temu trafiło mi się 15lat, mam aktualnie 176wzrostu i nie wiem czy taki wiek to troszkę nie za późno na zapisanie się do jakiegoś klubu koszykarskiego(na razie staram się znaleźć jakiś w okolicach Bielska-Białej).
A skoro już jestem taki "w tył" czy możecie mi powiedzieć jakie elementy koniecznie musiałbym nadrobić żeby osiągnąć "jakiś" poziom? Bo w obecnej chwili nie wymiatam na boisku, ale mam zapał na ostry trening :P
//Jeszcze jedno, który klub właśnie z okolic B-B najlepiej by było wybrać?
Szacuny
9
Napisanych postów
271
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1981
Już, w którymś temacie pisałem. Marcin Gortat rozpoczął treningi w koszykówkę w wieku 17 lat. Teraz obserwują go ludzie z Orlando Magic. Co prawda on ma warunki do koszykówki (praktycznie każdy ma warunki jeśli chodzi o wzrost, tylko różni się tym na jakiej pozycji będzie grał), w końcu 211cm rzadko się zdarza. Tak więc, moim zdaniem... poczekaj trochę i nie zapisuj się do żadnego klubu tylko przez wakacje ostro poćwicz a na jesień poszukaj zespołu gdzieś z twojej okolicy.
Szacuny
26
Napisanych postów
1639
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
12110
Czesc ja Ci cos moge poradzic w Twojej kwestii ponieważ grałem w klubie pare lat i dostałem sie do niego w wieku dokladnie 15,5 lat.Ale mowie z góry że kolorowo nie bedzie.Nie rozdrabniajac sie jest to wiek już pózny na klub.W tym wieku chetnie biora ludzi albo z duzymi umiejetnosciami juz albo o wyjatkowo dobrych warunkach fizycznych (a te masz slabe :( niestety) ale opowiem Ci jak bylo ze mna żebys wiedzial czego sie spodziwac.A wiec majac 15 lat grałem w koszykowke od ok 13 roku zycia z kumplam(streetball itd.).Gralem bardzo duzo i wykazywalem dosc dobre warunki fizyczne jak na swoj wiek(15,5 lat i 184.cm i clay czas roslem),mialem bardzo dobry rzut,bylem dosc zwinny i po prostu dosc dobrze gralem i myslalem sobie ze jak ja tak wieku 15 lat gram to hoho co bedzie dalej.Namowili mnie na klub poszedlem do jednego z Krakowskich klubow koszykowki.Było ok. 10 osob o roznych warunkach i umiejetnosciach.Przeszly selekcje 3 osoby w tym Ja.Trener kazal nam stanac na linii rzutow osobistych i rzucic pare razy oceniajac technike i celnosc oczywiscie i kazal zrobic lewy dwutakat i prawy i mimo ze kompletnie przez granie osiedlowe nei wiedzialem co to prawy dwutakat i nie umialem tego zrobic przyjal mnie bo widocznie widzial we mnie jakis potencjal.Ale zaanaczyl ze jezeli sie utrzymam na treningach to musze koniecznei nauczyc sie prawego dwutaktu bo nic z tego nie bedzie poniewaz ja mam juz 15 lat !!! i jestem stary !!!!! i one nie ma czasu mnei juz tego uczyc bo tego to sie uczy 10-12 latkow.Wyjasniam co to prawy dwutakt dla osob ktore graja sobie amatorsko.Jestem praworeczny wiec robiac dwutakt odbijam sie naturalnie z lewej nogi i rzucam prawa reka.Prawy dwutakt to jest odwrotnosc czyli konczenie dwutaktu prawa noga i rzucanie lewa reka.Nie musze chyba mowic jak cholernie trudno to wycwiczyc jak naturalny ruch masz odwrotny.Ale sie zawzialem i w ciagu 2 tygodni opanowalem.Korzysci jakie z tego wynioslem byly kolosalne czyli umiejetnosc gry prawa i lewa reka.Bron potezna ktorej bym sie nigdy nie nauczyl nie grajac w klubie.Ale jak juz mowilem 15 lat to jest taki wiek gdzie w kazdym lepszym i wiekszym klubie beda juz wymagac wszystkiego.Chyba ze trafisz do jakiegos malego klubu to moze byc inaczej :).I podzcas cwiczen na treningu gdy nabiegales pod kosza z lewej jego strony za kazdy dwutakt z lewej nogi i prawa reka byles karcony.Druga sprawa obrona podczas gry.Nie bylo porownania z gra osiedlowa po prostu trzeba bylo zpaierdzielac nieludzko gosc caly czas na Tobie siedzi i nic nie odpuszcza,naprawde zeby wypracowac sobie pozycje rzutowa trzeba bylo sie ostro natrudzic albo najlepiej korzystac z zaslon inaczej przerabane.Juz nie wspomne ze treningi silowo -sprawnosciowe to byl wycisk na maxa.Trzeba byc bardzo wybieganym,kondycja musi byc topowa.Bardzo duzo gosci chcialo sie zapisac do tego klubu i przychodzili trener im pozwalal zostac na trenigu i w polowie uciekali do domu po prostu przy takim wycisku nie mogli wytrzymac wydolnosciowo.Udalo mi sie w tym jednym z lepszych Krakowskich klubow wytrzymac prawie 4 lata.PO czym zawiesilem buty na kolku ze wzgledu na brak czasu(matura i studia).Ale kocham ten sport i do dzis pogrywam sobie systematycznie.I powiem Ci ze rzeczy ktore stamtad wynioslem nigdy bym sie grajac amatosrsko raczej nie nauczyl.Dla przykladu powiem Ci ze grajac z amatorami roznica jest bardzo duza.Aha i jeszcze jedna sprawa przygotuj sie ze tam beda goscie w Twoim wieku i napewno zdarzy sie paru co beda mieli 190 cm. wiec Twoja pozycja chyba jest jasna.Mowiac wprost jestes klasycznym rozgrywajacym.Nawet jezeli udaloby Ci sie podrosnac do 186 to i tak dalej jestes rozgrywajacym.Jezeli nawet udaloby Ci sie wiecej co jest juz raczej malo prawdopodobne ale mozliwe.To dalej jestes rozgrywajacym wiec nastawiaj swoja gre na ta pozycje.Takie sa realia gry w duzym klubie.Ty mozesz trafic do mneijszego jakiegos gdzie moga przymknac oko na pewne sprawy ale raczej takie sa realia wszedzie.Wiem comowie bo sam przez to wszystko przeszedlem i mam mase znajomych w innych klubach ktorzy grali badz jeszcze grajai tam to bardzo podobnie wyglada.Mam nadzieje ze moj opis w jakims stopniu Ci pomoze sie zdecydowac ipodjac decyzje ktora wedlug Ciebei bedzie sluszna.Jezeli mialbym Ci radzic to na Twoim miejscu bym sprobowal bo to napewno ostatni dzownek !!!!!!! moze sie uda i przezyjesz napewno przygode ktorej nie zapomnisz Pozdrawiam
Szacuny
26
Napisanych postów
1639
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
12110
Ale wiesz co tak sie jeszcze przyjzalem Twojej drugiej wypowiedzi ze za duzo nie grales tylko szedles porzucac a kontrole pilki cwiczyles w domu.To praktycznie Twoje szanse sa zerowe niestety.15 lat to taki wiek ze naprawde trzeba juz bardzo duzo umiec
Szacuny
1
Napisanych postów
33
Wiek
31 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
350
W pierwszej twojej wypowiedzi dałeś mi tyle nadziei, że aż trudno to określić. Ale w drugiej mi ją tak samo dobrze zabrałeś :P
Akurat dwutakt z obu stron mam opanowany bo to było wymagane do zaliczenia z kosza na WFie w gimnazju(dostałem 6 głównie za szybkość w slalomie i 0 chybionych strzałów). Ale jest dużo elementów które na pewno muszę opanować, aktualnie staram się nauczyć trochę o zasłonach(czytam o tym na www.couch.webd.pl) a następnie chciałbym nauczyć się crossovera bo największa trudność, nie wiem czemu sprawia mi zwykłe ominięcie obrońców, co dla niektórych jest banałem.
Szacuny
26
Napisanych postów
1639
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
12110
I wlasnie o to mi chodzilo zeby Ci nie robic nadziei tylko zebys zdecydowal sam co masz robic.Chcialem tylko opowiedziec Ci jak to mniej wiecej u mnie wygladalo i czego sie mozesz spodziewac :)Z calego serca zycze Ci powodzenia i pamietaj nawet jak Ci sie nie powiedzie to na koszykowce swiat sie nie konczy.Nie kazdy moze byc w tym najlepszy moze sie okzac ze jestes stworzony do innego sportu.
Szacuny
9
Napisanych postów
271
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1981
Pirunos dobrze napisał. Tylko z jednym się nie zgodzę ... oprócz tego, że ma się warunki na rozgrywającego jest to najtrudniejsza pozycja, dużo biegasz, przgląd pola, w późniejszym czasie trzeba umieć wszystkie zagrywki, wiedzieć kiedy je zastosować, dobrze jak rozgrywający jest szybki, dobrze kozłuje, nawet tricki warto umieć (ważne obycie z piłką ponieważ rozgrywający ma ją najczęściej), dobry rzut z dystansu. Nawet jeśli nie nadawałbyś się na rozgrywającego (tylko przypuszczenie) jest jeszcze pozycja drugiego obrońcy, który też zazwyczaj ma od 180 do 195 cm (jest dużo wyjątków np Tracy Mcgrady 201 wzrostu, ale nie ma sobie równych pod względem umiejętności), jeśli chciałbyś grać na drugiego obrońcę trzeba też mieć dużo cech rozgrywającego. Zresztą jeśli pójdziesz do klubu i trener stwierdzi, że się nadajesz to sam gdzieś cię ustawi.
Szacuny
26
Napisanych postów
1639
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
12110
Ok ale ja wcale nigdzie nie napisalem ze jest to latwa pozycja jest to trudna rowniez jak i wszystkie inne i ma swoje specyficzne cechy.A w dzisiejszej koszykowce rozgrywajacy czy rzucajacy obronca czyli 2 (dwojka)praktycznie sie pokrywaja w wielu elemntach tak jak zreszta obecnie srodkowy i silny skrzydlowy.Dzisiejsze czasy to czasy zawodnikow wszechstronnych.Ale chodzilo mi tylko o to ze po prostu chlopak nie ma warunkow na inna pozycje i zeby cwiczyl gre z mysla o tej pozycji.Bo naprawde w duzych dobrych lubach to gosc co ma 190 to nie gra pod koszem tylko pilki rozdaje.I wiem z doswiadczenia i patrzac na innych ze jezeli ktos urosnie 10 cm od 15 roku zycia do swojego max. wzrostu to jest to bardzo duzo!!!!!!!!Przewaznie sie to zdaza jezeli okres dojrzewania plciowego jest lekko opozniony.Wiem bo sam mialem troszeczke przesuniety i uroslem 9 cm.Znam gosci ktorzy od 15 roku zycia do max. wzrostu urosli tylko 2 cm.Wiec nie ma co sie czarowac.Tutaj pozycja jest przesadzona.A mam kumpla ktory ze wzorstem 186 gra na skrzydle na 3 badz nawet 4 bo jest mocno zbudowany i silny fizycznie i jeszez umie grac pod koszem dosc dobrze(tyłem do kosza itd.) ale to jest meczarnia dla niego i nie radzi sobie na tej pozycji bo ciezko mu zniwelowac braki zasiegu.Prosty przyklad wychodzi do meczu z Wisla Krakow i jego bezposrednim rywalem jest gosc nei bede wymienial nazwiaska ktory grajac na tej samej pozycji ma 202 cm ma umei doskonale grac pod koszem i ma bardzo dobry rzut z dystansu i robi z nim co chce po prostu jest ciezko.Wychodzi w gore mierzy i kosz i kamil chociaz stara sie jakos mu przeszkodzic tylko roklzada ponzniej rece i sie denerwuje ze nic zrobic nie moze po prostu.A dodam ze wyskok kumpel ma szczegolnie z 2 nog dosc dobry ale to i tak nic nie da w takim wypadku bo przy takiej przewadze zasiegu tamten gosc bedzie na tej samej wysokosci 2 razy szybciej :)