Sorry za Ahmadineżada mam nadzieję ze że ten straszny błąd nie będzie oznaczał fatwy na moją głowę. Co do drugiej części to tak jak chodzi o tzw społeczne poczucie sprawiedliwości( choć tak na prawdę nic takiego nie istnieje) to masz absolutną rację. Jeśli chodzi o rzeczywistość to wygląda ona gorzej . Ta tak jak ze złodziejem zabiera Ci coś bo coś z jakichś powowdów jest mu potrzebne i gotów jest tego co Ci zabrał bronić. I teraz ty maż siłę aby mu to odebrać albo mie masz. Twoją siłą może być pięść, broń a może być prawo ale rzeczywisty rozwój wypadków zadecyduje czy mu to odbierzesz czy nie. Przemawianie do złodzieja i mówienie mu o słuszności lub nie słuszności jego postępku jest raczej nei skutecze. Będzie się on powoływał na swoje uzasadnione potrzeby itp. Więc pozostaje tylko siła ( nie utrożsamiać z przemocą). W skali politycznej tym złodziejem są Państwa społeczeństwa marody czasem Organizacjie Międzynarodowe. Róznica polega na tym, że w stosunkach międzynarodwych siła prawa nie jest za wiele warta w każdym bądź razie odpowiada sile z jaką da się to prawo egzekwować i tyle. Słusznośc nie jest (zwylke)podstawą działąnia rządów i społeczeństw. Jest nią tylko włąściwie dla tych społeczeństw ( na zasadach mrówek) i rządów( prostej logiki) pojmowanie własnego interesu. MOim skromnym zdaniem w stosunkach politycznych a zwłaszcza międzynarodowych takie pojęcie jak słuszność jest tylko formą propagadandy na urzytek wewnętrzny lub zewnętrzny i tyle. Mówienie o słuszności takiej czy innej ma na celu tylko uczynienie własnego interesu bardziej strawnym dla innych.Oczywiście można wierzyć w co się zechce. ALe człowiek który wierzy w propagandę jest jak ślepiec dający porwadzić się na postronku i w konsekwencji zrobi zawsze to co jest korzystne dla tego kto go za ten postronek prowadzi aby to było korzystne także dla niego- to już będzie tylko przypadkiem
było nie było było nam miło

)
