Nie wiem czy ten program jest dla ciebie i czy cię zainteresuje. To program Arnolda dla początkujących. Dobrze wyrabia ogólną kondyche i przygotowuje ciało do profesjonalnego treningu. Dla kogoś kto zaczyna na siłowni to dobry trening. Ja od tego zaczynałem, po miesiącu poprawiłem się w biegach i siła mi wzrosła dużo, ale bardzo wyszczuplałem, bo nie wiedziałem co jeść. Starczy ******łów
Książka nosi tytół: Arnold's bodybuilding for men.
Arnold rospisuje się dużo o motywacji i takich tam.
trening dzieli się na trzy nawtępujące po sobie w czasie części. (nigdy nie wyszedłem z pierwszej, dlatego teraz tak marnie wyglądam)
Trening jest typowo stacyjny.
1 część. 11 ćwiczeń na każdą część ciała. po 2 na barki, klatka, plecy, ramiona, uda i 1 na łydki - dokładnie w tej kolejności
na każdą część ciała wykonuje się superserię 2 ćwiczeń, chwila odpoczynku i kolejna.
po przejściu wszystkich zaczyna się od nowa, łącznie 3 takie układy.
Arnold podaje jeszcze ćwiczenia
przed treningiem na rozciąganie i rozgrzewke i po treningu na rozciąganie.
8-10 powtórzeń w serii z optymalnym obciążeniem.
Gdy dojdzie się do takiej wprawy że zrobi się wszystko w czasie mniejszym niż 60 min, łącznie z ćwiczeniami przed i po treningu, to można przejść do drugiej części. 2 część to te same ćwiczenia tylko że trzeba wszysto zrobić bez odpoczynku - 11 serii. 2 min odpoczynku i kolejny układ.
PRZY OPTYMALNYM OBCIążENIU MOżna zdechnąć.
w części 3 Arnold dodaje po 2 ćwiczenia na grupę mięśniową.
Poza tym trenuje się 3 razy w tygodniu z dniem przerwy między treningami.
na brzuch jest od cholery ćwiczeń, chyba z 20, ale lepiej wykonywać spięcia czy brzuszki i lepszy efekt.
Przy odpowiednim żarciu można nabrać centymetrów, a siła skacze napewno o wytrzymałości nie wspomne.
TRENING PRZEZNACZONY TYLKO DLA POCZąTKUJąCYCH LUB PO DŁUGIEJ PRZERWIE
czyli dla mnie, właśnie od niego znowu zaczynam.
Nadaje się na początek
Jak dla mnie zasiedziałego w domu ramola - bomba.
Mistrzem się nie bywa, mistrzem się jest.