Souver był lepszy od Puramuka ,wygrał ten finał zasłużenie i tyle.A jak ktoś myśli ,że Taj był górą w tym pojednyku ,to chyba widział inną walkę !Owszem Andy nie pokazał nic olśniewającego ,ale taki ,a nie inny obraz walki był spowodowany własnie tym ciągłym rzucaniem przez Buakawa ,które zresztą i tak nie było punktowane.Nie miał koncepcji na ten pojedynek ,Holender skutecznie zneutralizował nogi Puramuka i dużo używał rąk skracając dystans.Może to nie była miażdząca przewaga ,ale to Andy wygrał tę walkę ! I nieważne Kilbian czy go lubisz czy nie ,ale to on był górą !Teraz Taj będzie miał już co raz trudniej (co prawda poprawił techniki ręczne ,co widać) ,bo Souver pokazał już jak należy z nim walczyć.Ostatnio Virgil Kalakoda też bardzo dzielnie sobie poczynał i zwycięstwo Buakawa nie było wcale takie zdecydowane (ale widać było w tej walce również postęp Taja jeśli chodzi o
techniki bokserskie).Nogi ma napewno najlepsze ,ale to za mało żeby osiągnąć supremację w K-1.Wiem ,że np. Puramuk "zgnoił" ze dwa razy Kraussa który ma świetne techniki bokserskie ,ale już na Souverze się trochę przejechał.Holender nie miał respektu dla przeciwnika ,nie bał się agreswynie wchodzić z pięściami i skutecznie skracać dystansu.I to jest metoda.W każdym razie obu życzę jak najlepiej ,choć wątpię żeby Andy obronił swój tytuł.Natomiast Puramuk ma duże szanse na finał ,ale czy na zwycięstwo to nie wiem.
Marian a kto mówi ,że muay thai i K-1 to to samo ?