Wyścig po koronę
29.05.2006, 20:47, Agnieszka, własne
Mundial – najbardziej prestiżowa impreza z udziałem reprezentacji świata, wyścig po złoto. Podczas mistrzostw walczy się nie tylko o sukces drużynowy. Do zgarnięcia jest wiele tytułów w tym także tych indywidualnych. Napastnicy tradycyjnie już staną do walki o koronę króla strzelców.
Zawodnik, który marzy o zostaniu tym najskuteczniejszym , musi w każdym meczu prezentować nienaganną dyspozycję strzelecką. Jednak o tym, kto w lipcu założy koronę decyduje wiele czynników. Prócz umiejętności strzeleckich i tak zwanego snajperskiego nosa, ważne jest wsparcie kolegów z linii pomocy, bo to głównie od celności ich podań zależy liczba stworzonych sytuacji podbramkowych. W opinii ekspertów największe szanse na zostanie królem strzelców ma
ofensywny pomocnik reprezentacji Brazylii – Ronaldinho. Na drugim miejscu plasuje się jego kolega z zespołu Ronaldo, ale tak naprawdę po to cenne wyróżnienie może sięgnąć każdy. Począwszy od snajpera Kanarków, a skończywszy na snajperze Togo czy Australii.
Przed czterema laty podczas turnieju na boiskach Korei i Japonii największą liczbę bramek strzelił powracający po kontuzji na wielkie areny piłkarskie wspomniany Ronaldo. Wówczas jeszcze napastnik mediolańskiego Interu trafiał do bramki praktycznie w każdym meczu (nie zdołał pokonać tylko goalkeepera reprezentacji Anglii – Davida Seamana) i z ośmioma trafieniami na koncie został królem strzelców całej imprezy. To głównie dzięki jego bramkom Canarinhos cieszyli się z tytułu najlepszej drużyny świata. W 1998 roku korona trafiła na głowę snajpera rewelacyjnej Chorwacji – Davora Sukera. Nikomu nieznany napastnik strzelał gole jak na zawołanie, czym pomógł swojej reprezentacji wywalczyć brązowy medal mistrzostw.
Na niemieckim mundialu zagra plejada gwiazd z takimi artystami futbolu jak Ronaldinho, Henry czy Messi na czele. Co do tego, że w Niemczech zobaczymy najlepszych napastników świata nikt nie ma wątpliwości. Tytuł króla strzelców może trafić jednak w ręce jednego ewentualnie kilku, ale tego typu sytuacje należą do rzadkości.
Wymieniając tych, którzy są w ścisłej czołówce faworytów do sięgnięcia po tytuł należy wspomnieć zwłaszcza o słynnym Adriano. Głodny sukcesów Brazylijczyk to typowo turniejowy zawodnik i zdążył już poznać ciężar korony najlepszego strzelca. Zdobył najwięcej bramek zarówno podczas turnieju o Coppa America w 2004 roku jak i o Puchar Konfederacji rok później. Adriano rozgrywa się w miarę trwania imprezy. Jego bramki póki co za każdym razem miały kolosalne znaczenie dla reprezentacji Brazylii, która na Copa America i Pucharze Konfederacji była bezkonkurencyjna.
Nie bez szans na tytuł jest napastnik Trójkolorowych Thierry Henry. Francuz od lat stanowi o sile Arsenalu Londyn i w każdym sezonie zdobywa dla Kanonierów mnóstwo bramek zarówno w rozgrywkach ligowych jak i elitarnej Lidze Mistrzów. W reprezentacji narodowej pod względem liczby zdobytych goli ustępuje snajperowi Juventusu Turyn – Davidovi Trzeguet, ale tym razem role powinny się odwrócić. Wedle opinii ekspertów to Henry będzie czołową postacią Francuzów na mundialu.
Ukraina nigdy nie zaliczała się do potęg piłkarskich. Zawodnicy ze wschodniej Europy po raz pierwszy w historii zagrają na Mistrzostwach Świata. Jako debiutantowi nikt nie daje podopiecznym Olga Blokhina większych szans na podbicie piłkarskiego świata, ale z genialnym napastnikiem Andriyem Szewczenką są w stanie zdziałać naprawdę sporo. Piłkarz Milanu strzelanie bramek ma we krwi i za każdym razem znajduje się w czołówce strzelców eliminacji do co ważniejszych turniejów z udziałem reprezentacji. Dotychczas nie miał okazji pokazać swojej klasy na samej imprezie. Teraz otrzymał taką szansę i kto wie, czy nie będzie to debiut w wielkim stylu.
Ma już prawie 30 lat, a dopiero stosunkowo niedawno zaczął odgrywać czołową rolę w reprezentacji narodowej. Luca Toni, bo o nim mowa zabłysnął w 2004 roku jako zawodnik US Palermo. Od tego czasu powoli zaczął podbijać piłkarskie salony. W minionym sezonie rozgrywek ligowych w Italii został królem strzelców Serie A. Jeśli snajper Fiorentiny podtrzyma znakomitą dyspozycję strzelecką do mistrzostw, wówczas będzie miał spore szanse na podbicie mundialu. Operujący za jego plecami Totti i Pirlo na pewno obsłużą go kilkoma soczystymi podaniami, otwierającymi drogę do bramki.
Wielu twierdzi, że era Hernana Crespo już dawno się zakończyła. Zawodnik w poprzednim sezonie w londyńskiej Chelsea częściej „grzał ławę” niż wybiegał w wyjściowej jedenastce i nie miał wielu okazji, zaprezentować swój pełny kunszt. Mundial w Niemczech jest niejako dla napastnika okazją do rehabilitacji za niezbyt udany rok w Anglii. Crespo to rasowy snajper o niesamowitym instynkcie strzeleckim. Potrafi zdobywać bramki niemalże z każdej pozycji. Wystarczy, że otrzyma dokładne podanie, a mając za swoimi plecami artystę pokroju Juana Romana Riquelme może liczyć na wiele ciekawych piłek.
Ociężały, bez formy – krytycy nie szczędzą ostrych słów Brazylijczykowi Ronaldo, który ma za sobą fatalny sezon w Realu Madryt. Piłkarz przez pewien okres czasu leczył kontuzję, a kiedy już pojawił się na boisku, był cieniem tego zawodnika, który jeszcze nie tak dawno zachwycał swoimi umiejętnościami fanów futbolu. Słynny Fenomeno na tegorocznych mistrzostwach ma zamiar udowodnić, że ci, którzy już go skreślili, są w błędzie. Nic tak nie motywuje rozdrażnionego zawodnika jak wielka impreza. Znakomitym mundial może być początkiem odrodzenia wielkiego Ronaldo, który ostatnio zszedł nieco w cień.
Lista wielkich zawodników mających szanse na zdobycie korony króla strzelców jest długa. Na triumf w tej klasyfikacji spore szanse miałby młodziutki Wayne Roonery z Anglii, ale snajper Manchesteru United z powodu kontuzji nie zagra w co najmniej dwóch pierwszych meczach mistrzostw. Pierwsze spotkanie z ławki rezerwowych a być może nawet z wysokości trybun oglądnie nastoletni Lionel Messi, który nadal nie odzyskał formy po poważnym urazie. Fachowcy największe szanse na zostanie najlepszym strzelcem niemieckiego mundialu przyznają genialnemu Ronaldinho, ale piłkarz Canarinhos jest raczej łącznikiem między linią pomocy a atakiem, niż samym snajperem. Jego zadaniem będzie raczej dogrywanie dokładnych piłek do napastników niż strzelanie bramek.
Adriano? Henry? Crespo? Który z tych zawodników w lipcu będzie się cieszył z tytułu króla strzelców? Może do tej walki włączy się niedoceniany Lukas Podolski z Niemiec lub Pedro Pauleta z Portugalii? Kto wie czy skutecznością nie popisze się Maciej Żurawski, który w poprzednim sezonie stanowił o sile ataku Celticu Glasgow. Bramek na Mistrzostwach Świata na pewno nie zabraknie – tego można być pewnym. Tylko kto strzeli ich najwięcej?