Głowie sie i głowie jak sie ruszac zeby wkońcu były efekty. po przeczytaniu wielu postów postanowiłam wybrać propozycje tyki czyli trening aktywnie spalajacy fat, podobno to jakas innowacja
. Tyka proponuje:
1. 2-3 razy w tygodniu trening siłowy po 45 minut (z bardzo krótkimi przerwami pomiedzy seriami). Po treningu siłowym 10 - 12 min HIIT, czyli intensywne aeroby angazujace jak najwieksza ilosc mięsni całego ciała.
2. Oprócz tego w dni wolne od treningu 10-12 min HIIT
Fine, podstawa juz jest, oczywiscie oprocz tego dieta na redukcje i do boju. Otworzyłam strone mojej siłowni i probuje cos wybrac, nie chce isc na siłownie siłownie ale na zajęcia na sali. Bo czy mam racje ze odpowiednie zajecia na sali tez mozna potraktowac jako trening silowy
Jesli tak to które???
oto zajecia ktore proponuja, prosze o jakies wskazowki:
Krzysztof Piekarz
Po treningu siłowym - jak znalazł. A poważniej, czy przy tym klubie nie działa żadna, choćby symboliczna siłownia ? Byłoby to conajmniej dziwne...
Dzieki jeszcze raz.
Na szczescie zgodnie z przewidywaniami byl tam mily pan ktory objasnil mi co i jak, pokazal troche cwiczen silowych i zachecil do ciezkiej pracy. Oczywiscie powiedzial ze powinnam glownie siedziec na aerobach ale jak troche sie wyrobie to bede cwiczyc zgodnie z zaleceniami Tyki. Dzisiaj siedzialam tam prawie 3 godziny.. probowalam taki dziwny rowerek w pozycji troche lezacej, zwykly rower, bieznie (bardzo mi sie spodobala), steper i