Dorzucę trzy grosze...
1) Kremy do depilacji.
Jeśli wrastające po depilacji depilatorem lub woskiem i kłujące po goleniu włosy nie dają żyć, to dobry krem jest zbawieniem. Używam Veet Duo Bikini. Efekt nie jest zachwycający, ale lepszy, niż ranki, krostki, swędzenie i wrastanie.
2) Depilacja woskiem lub depilatorem
Wrastają mi włosy. Próbuję ratować się peelingami i krememi/balsamami/oliwkami/Alantanem Plus/Sudokremem/Dermosanem... ale wszystko daje mizerny efekt.
3) Nie jest prawdą, że po depilacji laserowej włosy nie odrastają. Gwarancja jest na cztery lata. Ponadto włosy blond nie reagują na działanie lasera.
1) Kremy do depilacji.
Jeśli wrastające po depilacji depilatorem lub woskiem i kłujące po goleniu włosy nie dają żyć, to dobry krem jest zbawieniem. Używam Veet Duo Bikini. Efekt nie jest zachwycający, ale lepszy, niż ranki, krostki, swędzenie i wrastanie.
2) Depilacja woskiem lub depilatorem
Wrastają mi włosy. Próbuję ratować się peelingami i krememi/balsamami/oliwkami/Alantanem Plus/Sudokremem/Dermosanem... ale wszystko daje mizerny efekt.
3) Nie jest prawdą, że po depilacji laserowej włosy nie odrastają. Gwarancja jest na cztery lata. Ponadto włosy blond nie reagują na działanie lasera.



