Gdy teraz uważasz, że już masz odpowiednią siłę mieśniową możesz wziąć się za plyometrykę i budowanie mocy.
Do zrobienia samej Plyometryki sprzętu za bardzo nie bedziesz potrzebował (tylko coś w rodzaju płotków i jakieś stabilne podwyższenie), ale do budowania mocy potrzebne są obciążenia. Trening mocy jest prawie tak identyczny jak ten na siłę z tym wyjątkiem, że każdy ruch robimy z max szybkością, bez hamowania ruchu (dochodzą jeszcze wyskoki ze sztangą itp).
Myślę, że na początek Plyo- starczy 3 razy w tyg jak napisałeś.
Trening siłowy zmniejsz do dwóch albo nawet raz w tyg(zależy od intensywności pojedynczej sesji).
A co do tych ćwierćskoków to raczej sobie daruj serie z liczbą większą niż 12 powtórzeń. Uważam, że jak nie masz dostępu do siłki to przysiad na jednej nodze z hantlem w ręku może być(pamiętaj o zachowaniu dynamiki w pełnej fazie ruchu; najpierw kilkusekundowe napięcie mięśnia i dynamiczny "wybuch").
Do zrobienia samej Plyometryki sprzętu za bardzo nie bedziesz potrzebował (tylko coś w rodzaju płotków i jakieś stabilne podwyższenie), ale do budowania mocy potrzebne są obciążenia. Trening mocy jest prawie tak identyczny jak ten na siłę z tym wyjątkiem, że każdy ruch robimy z max szybkością, bez hamowania ruchu (dochodzą jeszcze wyskoki ze sztangą itp).
Myślę, że na początek Plyo- starczy 3 razy w tyg jak napisałeś.
Trening siłowy zmniejsz do dwóch albo nawet raz w tyg(zależy od intensywności pojedynczej sesji).
A co do tych ćwierćskoków to raczej sobie daruj serie z liczbą większą niż 12 powtórzeń. Uważam, że jak nie masz dostępu do siłki to przysiad na jednej nodze z hantlem w ręku może być(pamiętaj o zachowaniu dynamiki w pełnej fazie ruchu; najpierw kilkusekundowe napięcie mięśnia i dynamiczny "wybuch").
Jedyną rzeczą której powinniśmy się bać jest sam strach

