Szacuny
2
Napisanych postów
83
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
621
Mała anegdotka, nawiązując do wypowiedzi Pauleq coś mnie się przypomniało. Znajomy ma problemy bo mieszka na parterze i to jeszcze na przeciwko okien ma przystnek autobusowy więc wiosna, lato do drugiej, trzeciej w nocy na przystanku urzędują małolaty z boomboksem i chcą byc gangsta. Policja kilka razy była, ale nie poskutkowało.
No to znajomy pewnego wieczoru walnął kupę na szufelkę i podrzucił klocka obok ławeczki na przystanku w wiadomym celu. Szkoda tylko, że co kilka dni musiał powtarzac numer z szufelką bo służby porządkowe przytomnie usuwały jego klocka z przystanku, ale ... poskutkowało. Złota młodzież przystankowa usiadłszy na ławeczce długo na niej nie zagrzała miejsca. Po prostu coś im śmierdziało więc przyzwyczaili się, że TAM JEST g**** = TAM NIE IDZIEMY i po krzyku. Trzeba sobie jakoś radzic tylko jak tu myc obsraną i to jeszcze przez siebie szufelkę .
Szacuny
1
Napisanych postów
107
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
577
ja tam mam pieprzowy,tak na wszelki wypadek:) kiedys sie nawet przydal, tylko nie do konca spelnil zadanie..:] byla impreza urodzinowa mojej kolezanki w jednym z klubow, byla zarezerwowana cala sala..no i impreza trwa i wchodza 2 laski - zulowy na max,normalnie dresy,braki w uzebieniu - modelowy przyklad heh:) siadaja sobie przy jednym z zarezerwowanych stolikow,hmm...no dobra. idziemy 'porozmawiac', zulowy najwyrazniej nie rozumieja co sie do nich mowi i siedza dalej...spoko.ktos wkur*** poszedl po ochroniarza, koles wyprosil panienki do sali obok,gdzie nie bylo rezerwacji.. no i spoko.ale... po jakis 15minutach wspomniane panie wchodza na parkiet,jedna pochodzi do kolezanki i po chamsku pluje jej w twarz..no to ja na juz konkretnej fazie sobie mysle,ze laski bic nie bedziemy przeciez,ale mam gaz..no to celuje i psikam (laska nawet nie widziala ze wyciagam gaz) i.... i ******* psiknalem kumplowi w oko,a laski wyprosila ochrona. kumpel wyluczony z imprezy na 30min ale doszedl do siebie hehe:)