Mam pytanie do fachowców.
Chodzi o rzut wykonywany w rozkroku, oburącz zza głowy do przodu, a w zasadzie o wyeliminowanie błędu, którego nie umiemy się pozbyć.
Otóż znajoma rzucając na maksa wkłada w to tyle zawziętości, że podskakuje i moim zdaniem traci w ten sposób sporo energii.
Jak powinien wyglądać prawidłowy rzut, jak trenować aby pozbyć się tego podskoku?
Jak najefektywniej zwiększyć odległość rzutu?
Chodzi o rzut wykonywany w rozkroku, oburącz zza głowy do przodu, a w zasadzie o wyeliminowanie błędu, którego nie umiemy się pozbyć.
Otóż znajoma rzucając na maksa wkłada w to tyle zawziętości, że podskakuje i moim zdaniem traci w ten sposób sporo energii.
Jak powinien wyglądać prawidłowy rzut, jak trenować aby pozbyć się tego podskoku?
Jak najefektywniej zwiększyć odległość rzutu?
Krzysztof Piekarz