kana 9 - sorki nie ten nick mi sie spokiowal :P chodzilo mi o x-ray ;]
...
"kana9(jak sie okazuje drugi nick x-raya BAN!
przypis. vtserafin) i ten drugi pinacolada czy jak Ci tam...Co ja poradze, ze jestescie lajki."
Nie "jesteście lajki" tylko "jesteście laikami". A może chodziło ci o Najki?
Na reszte odpowiedzą zapewne panowie "pinacolada" i "rentgen"
Ło ****a ale tu sie zaraz zacznie żywa dyskusja
przypis. vtserafin) i ten drugi pinacolada czy jak Ci tam...Co ja poradze, ze jestescie lajki."
Nie "jesteście lajki" tylko "jesteście laikami". A może chodziło ci o Najki?
Na reszte odpowiedzą zapewne panowie "pinacolada" i "rentgen"
Ło ****a ale tu sie zaraz zacznie żywa dyskusja

...
Nie zacznie sie. Ludzie popatrzą, zadumają się nad tym, skąd się tacy biorą, pokiwają głowami z litością i raczej nie będą się kłócić. Bo po co? Chyba, że Nexter chciałby się z którymś zmierzyć na macie...no, to pewnie jakiś rywal by się znalazł. Ot chociażby Pinakolada, który ostatni raz, jak powszechnie wiadomo bił się w przedszkolu, z chłopakiem z 4 oddziału, który powiedział mu, że ma ładniejszy samochodzik 

http://www.bushido24.pl
Masz pytania dotyczące sztuk walki? Przeczytaj FAQ:
http://www.sfd.pl/PRZECZYTAJ_ZANIM_ZAŁOŻYSZ_NOWY_TEMAT.-t406577.html
...
Nexter, przychodzisz i mówisz - jestem asem, słuchajcie co wam powiem. ale ludzie mają na rózne sprawy inne poglądy, normalka, skoro to forum dyskusyjne. a ty zamiast przedstawić argumenty na obronę swojego stanowiska,obrażasz się, ze ktos kwestionuje twoje słowa i mówisz: "lajki jesteście, znikam z tej dziury".
przychodzisz do miejsca, gdzie na szacunek i wiarę na słowo trzeba sobie zapracować wiedzą i/lub doświadczeniem (jak ludzie, ktorych wyzywasz od lajków, cokolwiek by to nie znaczyło) a nie stwierdzeniami typu "jestem stary wyga". chcesz aby cię tu szanowano? to nie odwracaj się tyłem przy pierwszym oporze, tylko wstań i walcz. broń swojego stanowiska.ale nie wyzwiskami tylko argumentami.
przychodzisz do miejsca, gdzie na szacunek i wiarę na słowo trzeba sobie zapracować wiedzą i/lub doświadczeniem (jak ludzie, ktorych wyzywasz od lajków, cokolwiek by to nie znaczyło) a nie stwierdzeniami typu "jestem stary wyga". chcesz aby cię tu szanowano? to nie odwracaj się tyłem przy pierwszym oporze, tylko wstań i walcz. broń swojego stanowiska.ale nie wyzwiskami tylko argumentami.
...
Jodan dobrze mowisz, ale to nie ja pierwszy zaczalem brechtac z czyichs wypowiedzi , w ogole nie majac argumentow na to co mowie. Jak mnie wk*** ( denerwuja ) tacy ludzie co nie maja zielonego pojecia o tym co mowia i p****lą 3 po 3 i to w takim stylu jakby pozjadali wszystkie rozumy. Nastepnym razem jak ktos nie masz pojecia? nie masz doswiadczenia ? nie miales do czynienia z taka sytuacja ? to daruj sobie dobre rady wujka sama
...
Nexter-z wypowiadających się w tym wątku chyba KAżDY coś trenuje. Przekrój jest dosc szeroki-od BJJ, przez Muay Thai aż do Judo (i Aikido-to ja!
)
Spora część z nich również w takich czy innych okolicznosciach walczy z innymi.
Druga sprawa-ludzie z Combatów wszelkiej maści , generalnie radzą sobie słabo na turniejach międzystylowych(które mają czasem minimalne reguły!)-a te turnieje są uznawane za miarodajne jesli idzie o wartość poszczegolnych styli. Zapaśnik czy bokser na ulicy będzie, wedlug powszechnej tu opinii-dużo groźniejszy niż combaciarz. Poczytaj www.itf.prv.pl
Co wiecej Na forum regularnie pojawiają się maniakalni combatowcy/kraverzy usiłujący wszystkich nawracać na combaty-nie dziw sie, że za takiego Cię wzięto. To nie dyskryminowanie combatu(no, może troszke)-ale reakcja na kolejnego combatowca, który zaczyna tonem mentora rzucac sloganami o tym, jak tajscy bokserzy dostaliby od combatciarzy łomot.
Trzecia rzecz-pisownia. Zwykle ci, którzy mają coś do powiedzenia piszą poprawnie-a najwięcej byków robią wszelkiej maści maniacy. Chcesz, by Cię czytano? Pisz poprawnie. Masz dysleksję? Użyj Word'a.
Czwarta rzecz-kultura. Nazywanie innych laikami raczej nie poprawi Twoich notowan na forum. Gdy zjawia się kolejny maniak nawracania na Combat musi sie liczyc z tym, że pare osób go wykpi. Sam pojawilem sie tu niedawno-i zacząłem wątek o skutecznosci Aikido-przez co pare osob wzięło mnie za czubka
(niektorzy do dzis tak myślą) Ale najgorsze co moglem zrobic to zacząć byc zlosliwym i/lub wulgarnym. Wtedy nikt Cie nie slucha, wszyscy kpią-a na koncu dostajesz bana. Pasuje Ci taki scenariusz?
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-03-10 15:32:05
)
Spora część z nich również w takich czy innych okolicznosciach walczy z innymi.
Druga sprawa-ludzie z Combatów wszelkiej maści , generalnie radzą sobie słabo na turniejach międzystylowych(które mają czasem minimalne reguły!)-a te turnieje są uznawane za miarodajne jesli idzie o wartość poszczegolnych styli. Zapaśnik czy bokser na ulicy będzie, wedlug powszechnej tu opinii-dużo groźniejszy niż combaciarz. Poczytaj www.itf.prv.pl
Co wiecej Na forum regularnie pojawiają się maniakalni combatowcy/kraverzy usiłujący wszystkich nawracać na combaty-nie dziw sie, że za takiego Cię wzięto. To nie dyskryminowanie combatu(no, może troszke)-ale reakcja na kolejnego combatowca, który zaczyna tonem mentora rzucac sloganami o tym, jak tajscy bokserzy dostaliby od combatciarzy łomot.
Trzecia rzecz-pisownia. Zwykle ci, którzy mają coś do powiedzenia piszą poprawnie-a najwięcej byków robią wszelkiej maści maniacy. Chcesz, by Cię czytano? Pisz poprawnie. Masz dysleksję? Użyj Word'a.
Czwarta rzecz-kultura. Nazywanie innych laikami raczej nie poprawi Twoich notowan na forum. Gdy zjawia się kolejny maniak nawracania na Combat musi sie liczyc z tym, że pare osób go wykpi. Sam pojawilem sie tu niedawno-i zacząłem wątek o skutecznosci Aikido-przez co pare osob wzięło mnie za czubka
(niektorzy do dzis tak myślą) Ale najgorsze co moglem zrobic to zacząć byc zlosliwym i/lub wulgarnym. Wtedy nikt Cie nie slucha, wszyscy kpią-a na koncu dostajesz bana. Pasuje Ci taki scenariusz?
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-03-10 15:32:05
http://www.bushido24.pl
Masz pytania dotyczące sztuk walki? Przeczytaj FAQ:
http://www.sfd.pl/PRZECZYTAJ_ZANIM_ZAŁOŻYSZ_NOWY_TEMAT.-t406577.html
...
tylko jedno małe ale : "mozemy sobie przygotowac obrone zakładając ze silny cios padnie z reki prawej jako tej silniejszej dla tego ze przeciwnikowi zalezy na tym aby nas szybko powalic"
z moich dawnych doświadczen wynika, że równie czesto mozna oberwac z "mańki" - właśnie dlatego, że cios z prawej jest najczęściej najbardziej oczywisty.
nie mogę sie zgodzic z ta teza bo robie rózne badania / cwiczenia sytuacyjne / nad reakcja człowieka na nagły atak i osoba prawo reczna zaczyna uederzac z prawej reki jako rei dominujacej, nie mówie tu o jakos sparingach tyko o ataku ulicznym. z tego wynika ze trafiałes na mańkuta / to masz pecha / jesli jednak nie to jest to tylko filozofia nie poparta praktyką. Trenując box zadko trafiłem na mańkurta a robie to od kilku lat .
z moich dawnych doświadczen wynika, że równie czesto mozna oberwac z "mańki" - właśnie dlatego, że cios z prawej jest najczęściej najbardziej oczywisty.
nie mogę sie zgodzic z ta teza bo robie rózne badania / cwiczenia sytuacyjne / nad reakcja człowieka na nagły atak i osoba prawo reczna zaczyna uederzac z prawej reki jako rei dominujacej, nie mówie tu o jakos sparingach tyko o ataku ulicznym. z tego wynika ze trafiałes na mańkuta / to masz pecha / jesli jednak nie to jest to tylko filozofia nie poparta praktyką. Trenując box zadko trafiłem na mańkurta a robie to od kilku lat .
Wszyscy którym zaufałem - nie żyją.
www.defendu.pl
http://www.facebook.com/#!/pages/Defendu/167895153222039
...
no, w sumie może non stop trafiałem na mańkutów... albo na oburęcznych, którzy równie dobrze lali z lewej jak z prawej.
cios z lewej jest bardziej zaskakujący, i rózne zadziory dobrze o tym wiedzą. nie tzreba byc tu mańkutem, zeby zaczynac od lewej.
w boksie, zauważ, sporo bywa nokautów z lewej, i to od praworecznych, np lewy hak Włodarczyka, którym czsto kończy/ł walki. a chocby i sposób, jakim Rizzo załapał ostatnio KO w Pride - lewy prosty z kontry... to potwierdza regułę.
w boksie sprawe przesądzają predyspozycje - nikt od praworęcznego nie wymaga, zeby stał w odwrotnej pozycji bokserskiej. ma wykorzystywać ręce klasycznie i koniec. i to ma sens, bo w ten sposób we własciwy sposób wykorzystuje właściwosci poszczególnych rąk. zresztą, sam wiesz. dlatego tu mozna mówic o regule, dlatego i nie spotykasz praworęcznych, którzy opieraliby się na lewej ręce.
co do bójek... to już inna sprawa. fakt, praworecznemu z lewej dośc trudno jest nauczyc się bić. gros leje praktycznie tylko z ręki silniejszej, ale z mańki walą zazwyczaj już doświadczeni w bójkach.
ale nasz spór potwierdza regułę, ze w tej sprawie reguł nie ma...
wracając zaś do meritum - zbicie czy szybka garda? według mnie jesno warte drugiego. niezbyt szerokie zbicie i kontratak, czemu nie? ale kontra z sensem, nie nadłamywanie rąk czy karku, tylko normalny atak uderzany lub zapaśniczy według zasad walki sportowej z minimum ograniczeń.
a tek wogóle chyba zaczne sie zbierac z tego topicu. już zbyt dużo rozpisałem się o tzw "ulicy" , czego staram się unikać.
Zmieniony przez - Jodan w dniu 2006-03-10 16:18:18
cios z lewej jest bardziej zaskakujący, i rózne zadziory dobrze o tym wiedzą. nie tzreba byc tu mańkutem, zeby zaczynac od lewej.
w boksie, zauważ, sporo bywa nokautów z lewej, i to od praworecznych, np lewy hak Włodarczyka, którym czsto kończy/ł walki. a chocby i sposób, jakim Rizzo załapał ostatnio KO w Pride - lewy prosty z kontry... to potwierdza regułę.
w boksie sprawe przesądzają predyspozycje - nikt od praworęcznego nie wymaga, zeby stał w odwrotnej pozycji bokserskiej. ma wykorzystywać ręce klasycznie i koniec. i to ma sens, bo w ten sposób we własciwy sposób wykorzystuje właściwosci poszczególnych rąk. zresztą, sam wiesz. dlatego tu mozna mówic o regule, dlatego i nie spotykasz praworęcznych, którzy opieraliby się na lewej ręce.
co do bójek... to już inna sprawa. fakt, praworecznemu z lewej dośc trudno jest nauczyc się bić. gros leje praktycznie tylko z ręki silniejszej, ale z mańki walą zazwyczaj już doświadczeni w bójkach.
ale nasz spór potwierdza regułę, ze w tej sprawie reguł nie ma...
wracając zaś do meritum - zbicie czy szybka garda? według mnie jesno warte drugiego. niezbyt szerokie zbicie i kontratak, czemu nie? ale kontra z sensem, nie nadłamywanie rąk czy karku, tylko normalny atak uderzany lub zapaśniczy według zasad walki sportowej z minimum ograniczeń.
a tek wogóle chyba zaczne sie zbierac z tego topicu. już zbyt dużo rozpisałem się o tzw "ulicy" , czego staram się unikać.
Zmieniony przez - Jodan w dniu 2006-03-10 16:18:18
...
.
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-03-10 16:20:33
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-03-10 16:20:33
http://www.bushido24.pl
Masz pytania dotyczące sztuk walki? Przeczytaj FAQ:
http://www.sfd.pl/PRZECZYTAJ_ZANIM_ZAŁOŻYSZ_NOWY_TEMAT.-t406577.html
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!