Mam problem z wyciskaniem sztangi na ławeczce - stosując normalną progresję przy 4 serii już czuję strasznię tricepsy, klata się również, albo nawet lepiej pompuje, ale po 2,5minucie odpoczynku i zmianie ćwiczenia nie jestem wstanie go wykonać stosująć progresję. mój trening na klatę wygląda tak:
Wyciskanie płasko 4x12,10,8,6
Wyciskanie skos w górę - 4x12,10,8,6 - tego ćwiczenie nie jestem wstanie wykonać i najczęście udaje mi się zrobić max6-8 powtórzeń, wątpię aby była to wina cięzaru bo są ciężary na poziomie 60-75% max.
przenoszenie 4x12 - tu już normalnie idzie
Myślałem nad zmianą treningu na poruszany kiedyś na forum trening 10x10 - może przy nim jakoś lepiej by mi szło? nie wiem? Z góry dziękuję za rady i pomoc :)
Wyciskanie płasko 4x12,10,8,6
Wyciskanie skos w górę - 4x12,10,8,6 - tego ćwiczenie nie jestem wstanie wykonać i najczęście udaje mi się zrobić max6-8 powtórzeń, wątpię aby była to wina cięzaru bo są ciężary na poziomie 60-75% max.
przenoszenie 4x12 - tu już normalnie idzie
Myślałem nad zmianą treningu na poruszany kiedyś na forum trening 10x10 - może przy nim jakoś lepiej by mi szło? nie wiem? Z góry dziękuję za rady i pomoc :)
Krzysztof Piekarz