Szacuny
0
Napisanych postów
46
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
262
Witam, mam do Was pytanie odnośnie diety. Jaki procentowy udział białka, węglowodanów i tłuszczy przyjąć przy ustalaniu diety, jeśli chcę jednocześnie pozbyć się tłuszczyku i budować masę mięśniową. Ogólnie jestem typowym endomorfikiem, z tendencja do szybkiego łapania tłuszczu w okolicach pasa(oponka)i kltaki piersiowej. Przy wzroście 172 waże 73kg,na wakacjach byłem na CKD i połączyłem to z Salbutamolem,więc uadło mi się zrzucić troche tłuszczyku, teraz chciałem nabrać mięśni,wiec zwiększyłem dawnkę węgli i intensywność treningów-efekty są obustronne:(-z jednej strony nabieram masy mięsniowej w górnej części ciała,ale znów zaczyna rosnąć mi "oponka" i otłuszcza mi się klatka. Na CKD na pewno nie przejde, bo nie chce redukować intensywności treningów,a poza tym zbliżają mi się "zerówki" i muszę mieć troche energii do nauki, a na CKD czułem się bardzo wypompowany...:(.Do Salbutamolu czy innych podobnych gówien też nie wróce, mimo że efekty były, ale postanowiłem sobie, że choć mam czekać na efekty nawet i 4 razy dłużej postaram się teraz osiągnać cel w 100% naturalnie, stosując odpowiednia dietę. A cel mam następujący : nabierać systematycznie w miarę beztłuszczowej masy ciała i redukować tłuszcz z okolic pasa i klatki. Ćwiczę teraz z obciążeniem 5 razy w tyg ( jako endomorfik nie martwię się o regeneracje, przynajmniej to zawdzięczam tej swojej cholernej budowie...)a codziennie rano na czczo ćwiczę brzuszek około 20 min.Aha i proszę nie piszcie mi o dodaniu aerobów, naprawdę nie mam możliwości wciśnięcia ich gdziekolwiek,i to na pewno nie wynika z mojego lenistwa, Muszę więc poradzić sobie samą dietą. Czekam na wypowiedzi osób mających pojęcie o temacie.Pozdrawiam
Szacuny
255
Napisanych postów
13305
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
45261
tak na marginesie tłuszczu brzuszkami , dietą i siłownią nie zgubisz a co do aerobów to 10 minut HITA przed śniadaniem zamiast 20min brzuszków da 100razy lepszy efekt w spaleniu brzucha
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
Szacuny
0
Napisanych postów
46
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
262
No to może nie jasno się wyraziłem,chodzi mi o lekki przyrost na górze,nawet stagnacją bym się nie przejął,ale nie chcę stracić tego co udało mi się zbudować, a tłuszcz spalić chce tylko zrejonów brzuszka,hm,nie obraził bym się jakby troszke tłuszczu przybyło mi np. na nogach - mam genetycznie cienkie jak patyki :(, mimo że na przysiadzie końćzę 110kg 6 powtórzeń więc chyba tak tragicznie z siłą nie jest. Więc może poradzicie mi coś konkretnego?? a tym rannym ćwiczeniem to może masz racje...
Szacuny
0
Napisanych postów
46
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
262
No też to zauważam....ale w takim wypadku Rothen co mógłbyś mi zasugerować??Rano interwały,ok,da się zrobić,mogę dodatkowo wygospodarować około 20 min na wieczór tuż przed snem,ale to bedą ćwiczenia w domu, więc sen nie będzie po tym najlepszy. Jadłem chleb graham - około 300g dziennie, może to wyrzucić, tylko nie wiem czym go zastąpić.Zwiększyć ilość błonnika dodatkowo?? Mi brakuje już pomysłu...A wogóle dzięki za zainteresowanie, pozdrawiam
Szacuny
0
Napisanych postów
46
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
262
A tak apropo Michał to jesteś pewien, że to woda? Bo mnie się zdaje że to raczej wypełniają Cię w pierwszej kolejności węgle...Jak byłem na CKD to mimo, że piłem prawie dwa dwa 5litrowe baniaki wody niegazowanej dziennie, to czułem, że skóra przylega mi do mięśni, a teraz gdy jem normalnie, pewnie z 300g węgli dziennie, jak nie lepiej:(.....to czuję się jakbym pływał...:(.