Faktycznie troche mnie poniosło. Powiem to w inny sposób. Jeżeli Sefo zdoła sie dostać do półdystansu, to ma spore szanse wygrać. Ja jednak przewiduję scenariusz, że Schilt utzyma na dystans Sefo i wygra na punkty.
Inna sprawa, że nawet jak Sefo wygra tę walkę, to pewnie będzie strasznie poobijany. Rywale Schilta bardzo licho po walce wyglądają. Sefo trafił najgorzej jak mógł Miał chłop pecha, no ale może jakoś uda mu sie wyjść zwycięsko z tej walki.
Nie lekceważyłbym też Choia i Karaeva. Choi to dużo lepiej walczący gigant niż Sapp, moim zdaniem nie jest słaby technicznie. Jego wadą jest to, że jest strasznie wolby

. Jednak jeszcze nie ma żadnej porażki na koncie! Moim zdaniem może sporo namieszać w tym turnieju.
Karaev to najlepszy technicznie zawodnik moim zdaniem. Jego techniki podobają mi sie bardziej niż techniki Bonjaskiego. Jak duże szanse na wygranie turnieju ma to nie jestem w stanie. Musashiego moim zdaniem powinien pokonać na punkty i nawet przychylność sędziów tutaj Musashiemu nic nie pomoże.
No i jeszcze LeBanner. Faworyt obok Schilta w całym turnieju. Bardzo chciałbym zobaczyć ich razem w finale, bo dopiero wtedy mogą sie ewentualnie spotkać. Po krwawym pojedynku na punkty zwycięży Schilt.
Bonjasky, Aerts i Musashi dla mnie sie nie liczą w walce o tytuł. Wygrana któregoś z nich byłaby dla mnie ogromną sensacją.