Dziś był np. człowiek Jaszczur, ale i... zawodnik MMA, któremu potrzeba było siana na treningi i sprzęt do walki. Jego marzeniem było wystąpić w klatce. Co robił, aby zdobywać pieniążki? - ano odddawał nasienie, pomagał Świętemu Mikołajowi w rozśmieszaniu dzieciaków itp. itd. Wystąpił w Cage Rage i jak się okazało pokonał szybko dużo cięższego przeciwnika przez TKO w pierwszej rundzie. Mowa o Joshu Hayesie jego debiucie w World Extreme Cagefighting - WEC przeciwko Tony'emu Asamowi. Josh bił go tak mocno, że złamał rękę.
Za walkę otrzymał 500$ i planował kolejną walkę w tym roku (lecz jak widzę po rekordzie nie odbyła się jeszcze). W jego życiu nic się nie zmieniło - nadal oddaje nasienie (bo to, jak mówi, najbardziej dochodowy interes, choć jego dziewczynie jak było słychać średnio się to podoba - boi się, że za 20 lat zaczną dzwonić do niego setki jego dzieci
) i podejmuje się różnych ciekawych zajęć, byle zdobyć trochę siana.
Na koniec, sherdogowy rekord Josha:
http://www.sherdog.com/fightfinder/fightfinder.asp?fighterID=9525
Zaimponował mi, więc postanowiłem i Wam o tym napisać. Czasami ciekawe rzeczy można przypadkiem zobaczyć w TV.

Były moderator Sceny MMA i K-1 oraz elita SFD.
Krzysztof Piekarz
