Witam wszystkich, tak jak większość osób na forum zawsze uważałem, że faza nasycenia (w braniu monohydratu kreatyny) jest zbędna i w zupełności wystarczają dawki rzędu 5-10g/dobę. Ostatnio jednak gadałem z nowym trenerem na siłowni i mówi, że uważa iż lepiej jest robić fazę nasycenia (przez tydzień dawki 20g/dobę, a później 10g na dobę), argumentował to tym, że jest duży skok siły (już po pierwszych dniach) i podczas całego cyklu można lepiej rozwinąć siłę (a co za tym idzie masę). Hmmm, co o tym myślicie?
Pozdro for All
Pozdro for All
Ułożenie diety nigdy nie było prostsze: http://www.sfd.pl/temat222906/
Krzysztof Piekarz
moim zdaniem jakbyś nie brał efekty będą takie same.
