a ja z lezka w oku wspominam stare olimpy ( z Daszkiewiczem na wiadrze)
geinery przecukrzone
bialka o zerowej rozpuszczalnosci, napieprzone soją
to były czasy
a wy teraz plujecie na smaki juz znacznie bardziej dopracowane
choc wtedy
cybergenics i weider juz dano produkowali mega smaczne odzywki
no ale co
czy to wstyd?
olimp wie ze wygodniej doganiac konkurencje niz byc doganianym
i ta pozycja chyba bardziej im odpowiada
kiedys babcia powiadała ze przy totalnej niestrawnosci warto puscic pawia
wtedy zawsze przechodzi
i zalecała oliwe i jajko, surowy mix
teraz jest znow latwiej mam na takie ewentualnosci crevolution bx
i jest bardziej skuteczny