No i jednak sie przejechalem z kumplami do Kryspinowa.
Imprezka nie cieszyla sie duzym zainteresowaniem ludzi, pogoda taka w kratke a ludzi naprawde baardzo malo. Dopiero jak sie zawody strongmanow zaczely to pojawilo sie troche ludzi, ale i tak bylo bardzo kameralnie.
Coz najpierw o wyciskaniu, zawodnikow startowalo okolo 6-7miu. Wygral chlopaczek ktory pocisnal 155 przy wadze 77. Byly co prawda wyzsze wyniki, ale goscie wiecej wazyli. Jeden wycisnal 170 kg i zajal 3cie miejsce, natomiast drugi byl koles co wycisnal chyba 165 (albo 160, nie pamietam).
Gosc, ktory wycisnal 170 sprobowal 180, ale w polowie stanelo mu, potrzymal tak pare sekund, ale nie udalo mu sie drgnac do gory. Na koniec Furmanek (ktory byl organizatorem tej imprezki) poprosil swojego wychowanka Przemka Szalasa, zeby wycisnal ten ciezar, udalo mu sie 6x bez zadnej wczesniejszej rozgrzewki.
Po wyciskaniu byly zawody strongmanow, Cuber byl sedzia, startowalo 6ciu gosci, ktorzy mieli 5 konkurencji: oponka, ciagniecie samochodu w siadzie, wyciskanie 100 kg (wlasciwie 95) na ilosc nad glowe, martwy ciag 200 kg (205),
spacer farmera 2x110 kg walizki. Moze jeszcze cos bylo, ale w tej chwili nie pamietam. Samochod (5 ton) poszedl gladko, wszystkim sie udalo, male roznice w czasie, spacer farmera juz nie byl tak wyrownany, te lepsze wyniki byly w granicach 40 metrow. Wyciskanie 100 kg nad glowe w czasie 1.5 minuty wypadlo slabo, najwiecej chyba bylo 7-8 razy, ogolnie wszyscy wykazywali brak techniki, oponka podobnie jak samochod poszedl gladko i wyrownanie, a na koncu martwy ciag znow pokazal spore roznice w sile zawodnikow, jedni zrobili 2-3, najlepsi 14 i 15.
Dobra to tyle, jeszcze pare fotek dolacze, nie za ciekawych, bo praktycznie krecilem same filmiki, zamiast robic zdjecia.