Problem polega na tym, ze zdecydowana wiekszosc tzw boosterow, suplementow, trafia do szerokiej rzeszy konsumentow, dzieki rzutkim biznesmenom, ktorzy chcac podniesc swoje zyski sprzedaja co sie da.
Prawda natomiast wyglada tak, ze boostery i suplementy zostaly stworzone z mysla o sportowcach wyczynowych, ludziach, ktorzy czesto trenuja na granicy fizjologicznych mozliwosci swoich organizmow. Zdecydowana wiekszosc forumowiczow, w ogole, podkreslam W OGOLE nie potrzebuje stosowac tego typu srodki i daleko im do jakiegokolwiek wyczynu. Inna sprawa, ze wiele suplementow dziala, ale tylko na wyobraznie i zasobnosc portfela.
Czarnouchok, zachwalasz suplement, ktory ponoc stosowales, a tak naprawde nie jest on w ogole przeznaczony dla ciebie. Wnioskujac juz po tym jak czesto i jak dlugo przebywasz na tym forum, to tobie raczej baaaaaardzo daleko do wyczynu i twoje komentarze moga nasuwac tylko jeden wniosek: chcesz nakrecic sobie sprzedaz.
Co z tego, ze kreatyna powoduje, ze macie wiecej sily i napuchniete woda miesnie? Jak dlugo po stosowaniu tego suplementu bedziecie w stanie utrzymac efekty osiagniete na cyklu? W przypadku zawodnikow, takie chwilowe
zwiekszenie sily jest jak najbardziej uzasadnione (zawody, zgrupowania, kazdy okres wzmozonych treningow).