Moze i masz racje z ta agresywnoscia. troche wczoraj wypilem
. Taki ze mnie sportowiec ;).
Tak Kupasz ja Ci proponuje trening 3 razy w tygodniu cale cialo. Nie rozumiem co jest zlego w tym treningu jesli sie go stosuje z rozwaga i robi czasami przerwy. Ludzie rosli po nim 30 lat temu bez super suplementow a bialko jedli ze schabowym i jakos rosli. Steve Reeves w latach 40 juz mial przy wzroscie 185 100kg wagi i 48 w bicepsie nie mowiac o klatce - 135cm. Tym bardziej, ze nie jestesmy zawodowcami i nie zalezy nam na szczegolach. Nie mowiac o kulturystach z lat 70 np. Arnold, ktory tez tak zdobyl solidne podstawy.
Ale mowie, najlepsze dla mnie jest HST bo jest proste, cwiczy sie 3 razy w tygodniu, raz na 2 miesiace jest 2 tygodnie totalnego luzu:). Jak pisalem ja silownie traktuje jak droge do pewnego celu, ktorym jest muskulatura a nie cel sam w sobie czyli bezsensowne katowanie swojego organizmu 5 dni w tygodniu. Bez dzisiejszych suplementow bym nie wytrzymal i nie wytrzymalem. Bo nigdy nie wzialem zadnego z suplementow i nawet bialka sobie nie kupilem (bezsensowne wydawanie pieniedzy jak dla mnie). Ja tam jestem naturalnym kulturysta.
Poza tym jest to trening bardzo zblizony do tego, ktory rozpisalem. ja w zyciu uwielbiam prostote.
A prostota w zyciu i treningu nie pozwala mi byc na diecie, albo zazywac suplementy powodujace nienaturalny wzrost sily i masy. Jem to na co mam ochote, pije piwo, chodze na imprezy. Nie bede sie katowal.
Ludzie nie wy jestescie dla treningu tylko trening jest dla was.
To tyle
. Taki ze mnie sportowiec ;).
Tak Kupasz ja Ci proponuje trening 3 razy w tygodniu cale cialo. Nie rozumiem co jest zlego w tym treningu jesli sie go stosuje z rozwaga i robi czasami przerwy. Ludzie rosli po nim 30 lat temu bez super suplementow a bialko jedli ze schabowym i jakos rosli. Steve Reeves w latach 40 juz mial przy wzroscie 185 100kg wagi i 48 w bicepsie nie mowiac o klatce - 135cm. Tym bardziej, ze nie jestesmy zawodowcami i nie zalezy nam na szczegolach. Nie mowiac o kulturystach z lat 70 np. Arnold, ktory tez tak zdobyl solidne podstawy.
Ale mowie, najlepsze dla mnie jest HST bo jest proste, cwiczy sie 3 razy w tygodniu, raz na 2 miesiace jest 2 tygodnie totalnego luzu:). Jak pisalem ja silownie traktuje jak droge do pewnego celu, ktorym jest muskulatura a nie cel sam w sobie czyli bezsensowne katowanie swojego organizmu 5 dni w tygodniu. Bez dzisiejszych suplementow bym nie wytrzymal i nie wytrzymalem. Bo nigdy nie wzialem zadnego z suplementow i nawet bialka sobie nie kupilem (bezsensowne wydawanie pieniedzy jak dla mnie). Ja tam jestem naturalnym kulturysta.
Poza tym jest to trening bardzo zblizony do tego, ktory rozpisalem. ja w zyciu uwielbiam prostote.
A prostota w zyciu i treningu nie pozwala mi byc na diecie, albo zazywac suplementy powodujace nienaturalny wzrost sily i masy. Jem to na co mam ochote, pije piwo, chodze na imprezy. Nie bede sie katowal.
Ludzie nie wy jestescie dla treningu tylko trening jest dla was.
To tyle
taka moje zdanie i szanuje zdanie autora bo takich osob na silowniach jest mnostwo i sa szczesliwi ze swoich wynikow.