Oj, bez przesady..ten sport im dłuzej go się poznaje tym prostszym się jawi.
Naprawdę, też kiedyś latałem z glukoza i piłem jeszzce w szatni lub po ostatniej serii...teraz..ide do domu..kapie sie i jem.
Jak mam to walę carbo w drodze..jak nie to nic sie nie dzieje.
Ponadto jakieś 10-15 minut dobrze jest odczekać by organizm zdążył wypłukać kwas mlekowy, podanie węgli w tym czasie utrudnia ten proces.
Powaga, mój kolega po siłce pali fajki..i ma w dupie..idzie do domu..kąpie się..je co tam ma przygotowane , i jest wielki i silny jak wół.
Spokojnie
Był kiedys fajny dział na forum..Alternatywna Droga, ale już umarł.Tam własnie rozwiewane były wszelakie mity odnosnie tego co piszą madre kolorowe pisma.
I o pilnowaniu
białka, i o zakwasach, i o suplach itp..
teraz jest tam tylko dział o jednej formie treningu.
Jedzcie, trenujcie mądrze, nie wywalajcie bez potrzeby kasy i odpoczywajcie.Będziecie zawsze wygladać i czuć sie lepiej niz koledzy zpod bloku.
Zdr.
ps. Gi, spojrzalem w profil..prze***ane z barkiem..uważaj chłopie bo szkoda zdrowia..na starcie..a ponadto to tak jak Bolek i Lolek, Tytus Romek i Atomek, dzieci z Bulerrbyn, Tomek na tropach i Yeti, jak jak król Maciuś pierwszy, Asterix i Obelix, jak załoga Gi, Mcgyver i PiPi..
Zmieniony przez - miętki w dniu 2005-06-27 23:06:49
Zmieniony przez - miętki w dniu 2005-06-27 23:10:59