Szacuny
6
Napisanych postów
333
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
3426
Wg moich obserwacji kopnięcie "boczne obrotowe" (tora yop chagi) używane jest częściej przez zadowników TKD ITF/PUT.
Natomiast "tylne obrotowe" (dwit chagi) - przez zawodników wywodzących sie z WTF.
Trenując poniekąd i to, i to, wiem, że po prostu w ITF-podobnych uczyło się yopa, a w WTF - dwita. Po prostu zauważono, że w walce WTF zawodnicy "wkładali" pod yopem skrócone bandal/dollyo (coś koło mawashi) na pancerz, uczyło sie tylnego obrotowego (dwita), gdyż był szybszy i mocniejszy, oraz podczas kopania bezpieczniejszy (nie zarzuca przy obrocie, nie tracisz równowagi i sił w momencie obracania się z podniesioną nogą, w momencie kopania wystawia się małą powierzchnię do trafienia przeciwnikowi, trudno skontrować). Dlatego w WTF nie przywiązuje się takiej uwagi do stosowania obrotowego yopa (bocznego). Ładnie wchodzi (jeśli się uda wyczuć przeciwnika) jako kontra (bardziej skrót) na okrężne (dollyo/mawashi) i sadza wtedy gościa, który dostał w splot. Jednak nie znaczy to, że dobrze wyćwiczone obrotowe boczne (tora yop) nie zrobiło by tego samego. Ale jak powiedziałem - wg mnie jest wolniejsze, mniej dynamiczne i słabsze.
"Żeby być mistrzem trzeba wierzyć w siebie,
kiedy nikt inny nie chce." "Sugar" Ray Robinson
Szacuny
60
Napisanych postów
2111
Wiek
50 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
25260
Zdjęcie może tego nie oddaje ale była to technika pośrednia, czyli takie tora yop ale od dołu. Zrestą tak to kopie w walce. Klasyczne boczne po obrocie jest trochę za wolne a klasycznym dwitem w walce sportowej łatwo kopnąć w jajka .
Szacuny
6
Napisanych postów
333
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
3426
Racja - szczególnie, gdy się chce koniecznie szybko i mocno kopnąć, wtedy często szybciej prostujesz nogę, niż ją podnosisz, i jajecznica. Ale nie twoja, tylko przeciwnika
"Żeby być mistrzem trzeba wierzyć w siebie,
kiedy nikt inny nie chce." "Sugar" Ray Robinson
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
29
Jak t omówi mój trener: "Apchagi(tak t osię chyba pisze) to kopnięcie które rozwiązuje spory". Na ulicy żadko kiedy spotkasz kogoś obeznanego z jakimś stylem walki a jeśli jakiś buc podchodzi do ciebie frontalnie to az się prosi o takiego apa. Ja jest niski t omoże nawet w podbródek, jak jest byku, to brzuszek :D
Nie ważne w jakim stylu walczysz. Ważne żebyś był skuteczny...
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
dokładnie. w moim perzypadku zawsze to było tak, że gośc leci z pięściami a ja odruchowo frontalnym w korpus, gość do tyłu zaleznie od masy bliżej lub dalej, nawet na glebę i dopiero się zaczynało. właśnie z tego powodu silne, odpychająco-obalające mae-geri było dla mnie nieocenioną pomocą w sytaucjach 2x1
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
29
U jakiego Sierżanta?? Trenuję w Nysie w OKSW... Opolski Klub Sportów Walki... a tak pod temat... jak koleś dostanie apa, i cofnie się t obłyskawicznie wyprowadzasz dolyo na głowę... jak jest dalej to z doskokiem... często tyle kończy sprawe. A jak upadnie to już jego sprawa... nie będe czekał aż wstanie
Nie ważne w jakim stylu walczysz. Ważne żebyś był skuteczny...