Szacuny
0
Napisanych postów
20
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
242
jesli do skokow to tylko lekki i wytrzymaly kask freestylowy. reszta jest Ci zbedna, zwlaszcza ze jak skaczesz (mam na mysli lot po kilkanascie metrow) to ochraniacze na kolana czy lokcie nie wiele daja przy glebie a na hopkach typu pol metra, raz ze sie nic nie nauczysz, a dwa ze nic sobie na nich nie zrobisz
Szacuny
0
Napisanych postów
37
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
94
Chce skakac na srednich skoczniach (mniej wiecej takie jakie sa w snowparku na Kotelnicy). Ochraniacz zawsze mnie w jakims stopniu ochroni, wiadomo ze jak zalicze nie wiadomo jaką glebe to nie bedzie tak, ze nic mi sie nie stanie.
Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
6
co za głupoty, osobiście jeżdżę na desce 6 lat i byłam połamana kilka razy, nie da się jeździć pożądnie fs na snb i się nie nigdy nie połamać, na początku najlepiej sprawić sobie kask, ale ochraniacze na kolana tyłek i nadgarstki też się bardzo przydają, tylko nie te co są w komplecie z rękawiczkami bo nie wiele dają tylko takie porządne które faktycznie chronią ręke, trafiłam tu przez przypadek bo szukam nowych ochraniaczy na nadgarstki jednak ciężko jest coś znaleść a jak jest to na mnie i tak nie ma rozmiarów, pozdrawiam