głupio się przyznać,
ale pełno osób tak robi jak ja
ćwiczę Biały żuraw i długa pięść, a do tego ju-jitsu (żeby popracować trochę w parterze i poznać lepiej techniki Qi Na)
ale wcześniej o wiele dłużej capoeirę (około 6-7 lat).
Z tym Karate to jest tak, ćwiczyłem go jako dodatek do capo aby się trochę obić i żeby ćwiczyć codziennie w klubach (samemu często ciężko się zabrać).
Zresztą każdy zna nazwy japońskie, a z tmi z capo albo kung-fu to często nie wszyscy by zajarzyli, bo np: martelo, ponteira ,bencao, czy armada to nie każdy wie co to jest.
Karate ćwiczyłem tylko rok (w dwóch klubach m.in. u E.Dadzibuga) i zawsze coś mi w nim brakowało (może dynamiki, ruchu). Był też
Choy li fut i tai chi. Tai chi na próbę, a choy'a to już wolałem się nie pokazywać (właściwy trener nas olewał, a ten co nas uczył był gorszy ode mnie, wszyscy bali się ze mną sparingować, może dlatego że używałem w kung-fu elementów capo).
Tak więc teraz kung-fu shaolin z dodatkami capo i ju-jitsu.
Nie chcę obrażać ludzi karate, każdy widzi co innego w swojej sztuce walki.
A kickboxing nią nie jest (ja trzymam się tylko stylów tradycyjnych i nie dam się na takie inne wysłać)