Nie wiem czy powinienem sie wypowiadac bo nie jestem jakims pakerem z za***istymi barkami (ale bede

) ale powiem Ci jak ja cwicze, ewentualnie prosze o skorygowanie ;)
1. Wyciskanie sztangi zza karku 4 serie
2. Unoszenie sztangielek bokiem, tulow lekko pochylony do przodu, lokcie lekko ugiete, unosze do poziomu barkow (rownolegle do podlogi) w koncowej fazie nie wiem jak to opisac

wiesz tylna czesc nagarstka jet wyzej niz przednie hmm tak: wiesz maly z przodu masz kciuka z tylu maly palec hehe no i tak skrecam lekko nagarstek zeby ten maly palec byl wyzej niz kciuk, podobno wtedy lepiej pracuje tylnia czesc hmm ale wlasnie zastanowilem sie czy ma sens takie skrecanie jak i tak robie tyl oddzielni???
3. Unoszenie sztangielek w opadzie, tego to chyba nie umiem robic poprawnie robie to siedzac na laweczce i prawie ze kladac sie na kolanach i tak jade czytalem w Muscle kiedys ze tak powinno sie to robic ale dzisiaj chyba sprobuje polozyc sie na lawce i zrobic zobacze moze lepiej bede je czul
4. Unoszenie sztangielek przodem (nie wiem czy powinienem to robic - podobno nie trzeba ale ja to za***iscie lubie i to cwiczenie mi ladnie wychodzi
No i wlasnie nie mozna przesadzac z ciezarami, zwlaszcza jak na poczatek robisz zza glowy, poza tym rozgrzewka dobra i tyle
No i wlasnie kaptury robie razem z plecami, nie wiem czy nie powinienem do barkow uch wrzucic wtedy moglbym jeszcze walnac
podciaganie sztangi do brody poradzcie ;) cos
pozdr