Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23
Hej! Jestem tutaj nowa, więc liczę na odrobinę wyrozumiałośći Z moim ciałem "walczę" od ok. 7 msc. Stosuję dietę, na siłownie chodzę 2 razy dziennie 5 dni w tygodniu. Biorę FAT BURNER kiedy mogę spodziewac się jakiś efektów? Suplement ten zażywam od ok 2 tygodni ( 3 kapsułki dziennie). Dziękuję za odpowiedzi
NIEMOŻLIWE TO TYLKO WIELKIE SŁOWO RZUCONE NA WIATR PRZEZ MALUCZKICH, KTÓRZY GODZĄ SIĘ
Z NATURALNĄ KOLEJĄ RZECZY, ZAMIAST WYKRZESAĆ SIŁY, BY JĄ ZMIENIĆ. NIEMOŻLIWE TO NIE FAKT,
TO JEDYNIE OPINIA, NIEMOŻLIWE TO NIE DEKLARACJA TO WYZWANIE, NIEMOŻLIWE TO POTENCJAŁ MOŻLIWOŚCI. NIEMOŻLIWE JEST CHWILOWE!
Szacuny
5
Napisanych postów
279
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2924
Nie chcę Cię zniechęcać ale może Ty bardziej chodzisz na siłownie niż na niej ćwiczysz (absolutnie no offense). Takie stwierdzenie wynika z mojej obserwacji kobiet pojawiających się na tej siłowni, na którą i ja chodzę. Ich "ćwiczenia" to prawdziwa droga przez mękę lub pokuta za zjedzonego cukierka. Absolutnie nie ma to nic wspólnego z ukierunkowaną walką z tkanką tłuszczową.
pozdrawiam
Zmieniony przez - Slapi w dniu 2005-04-12 13:42:25
Szacuny
49
Napisanych postów
1713
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
34542
2 razy dziennie 5 razy w tygodniu???
chyba nie tedy droga! w walce z tluszczem postaw na aeroby! (oczywiscie nie rezygnujac z silowego, ale zmniejszajac jego ilosc w stosunku do aerobow!)
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
23
Slapi mylisz się... Naprawdę bardzo cięzko pracuję na siłowni i solidnie przykładam się do każdego treningu. Na rozgrzewkę ok 20 km na rowerku, poźniej idę ćwiczyć brzuszki (ok 5 ćwiczeń w 4 seriach po 25 powtórzeń), następnie ok 45 min. spędzam na orbitreku i znowu brzuszki, potem idę na 30 min. na steper jeszcze raz brzuszki i pod prysznic... Nie wydaje mi się, żebym się obijała, bo zdążyłam schudnąć juz ok 12 kg. Waga, którą chcę osiągnąć to 48- 50 kg przy wzroście 165 cm. Teraz ważę niecałe 55 kg, więc jeszcze muszę się "pomęczyć"
NIEMOŻLIWE TO TYLKO WIELKIE SŁOWO RZUCONE NA WIATR PRZEZ MALUCZKICH, KTÓRZY GODZĄ SIĘ
Z NATURALNĄ KOLEJĄ RZECZY, ZAMIAST WYKRZESAĆ SIŁY, BY JĄ ZMIENIĆ. NIEMOŻLIWE TO NIE FAKT,
TO JEDYNIE OPINIA, NIEMOŻLIWE TO NIE DEKLARACJA TO WYZWANIE, NIEMOŻLIWE TO POTENCJAŁ MOŻLIWOŚCI. NIEMOŻLIWE JEST CHWILOWE!
Szacuny
49
Napisanych postów
3393
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
15438
Aduśka, gratuluje tak silnej determinacji. Wysiłek na pewno zostanie wynagrodzony . Myślę że z uwagi na dosć dużą intensywnosć treningową, warto było by również uwglednic jakiś produkt białkowy lub dobry antykatabolik (np. HMB) co wpłynie na poprawę jakosci ciała i jednoczesnie przęłoży się usprawnienie metabolizmu. Teraz na każdy ubytek wagi trzeba bedzie czekać znacznie dłuzej jak na początku. Zyczę wiec wytrwałości
Szacuny
5
Napisanych postów
279
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2924
Aduśka,
Cieszę się że się mylę.
Z jakim tętnem ćwiczysz? Skoro przy takiej intensywności nie widzisz efektów to może utrzymujesz nieodpowiednie tętno przy areobach?