Szacuny
0
Napisanych postów
75
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
293
Zgadzam się z Wami panowie. Uderzenie otwartą ręką jest skuteczniejsze i mocniejsze niźli pięścią. Ale raczej nie będzie nikt w ten sposób uderzał w podbródek. Ręka nóż w szyję załatwia sprawe w zupełności o ile sie trafi. Jak ktoś chce pogadać ze mną w tej i innych kwestiach to mój gg 6855012.
Szacuny
0
Napisanych postów
110
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
332
No tak trzeba trafic! ja z toba podyskutuje na jakis temat jak bedziesz na gg :D jak cos sie podlacz 1704876gg. Lubie dytskutowac na takie rozne tematy jako cos to pisac
"Nie ma odpornych na ciosy, sa tylko zle trafieni"
Szacuny
0
Napisanych postów
11
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
169
A ja jestem zielony. Dopiero zaczynam się uczyć. Ale od małego dostawałem na ulicy. Mam silne ręce ale słabsze nadgarstki same w sobie, często więc uderzam otwartą pięścią.
Pewnego dnia uratowało mi to życie przed gostkiem który uczy się taekwon-do ale..brakuje mu honoru i szacunku do przeciwnika. Bił mnie wielokrotnie, pokazywał co potrafi .
W końcu miałem dość, sprowokowałem go do prawdziwej walki, zdenerwowany nic już nie potrafił. Pierwsze co zrobiłem to niemal wystrzeliłem jak strumień wody w jego stronię , i "falą" uderzyłem z otwartej ręki w jego splot. Siłę uderzenia poczułem aż w nogach. Wykorzystałem tę siłę i przeniosłem na drugą rękę wybijajac się w górę. Uderzyłem wtedy w podbródek.
Gość poleżał w szpitalu trochę,. Szczęka wyłamana, trzustka poszła.......
Szacuny
16
Napisanych postów
516
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
4736
Ja się wtrącę, bo słyszałem dość dobre uzasadnienie dlaczego bić otwartą dłonią. Otóż, żeby uderzyć pięścią i nie zrobić sobie krzywdy trzeba to umieć zrobić. Nasadą dłoni uderzenie nie jest może mocniejsze (w odniesieniu do osób początkujących, u zaawansowanych nie ma to już znaczenia), ale znacznie bezpieczniejsze dla uderzającego. Ciężej sobie krzywdę zrobić.
To uzasadnienie ma o tyle ręce i nogi, że jeżeli ktoś pamięta swoje pierwsze treningi uderzania to zapewne też pamięta pozdzierane knykcie...
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Skoro odświeżone,to coś napiszę.W militarnych systemach walki,oraz wykonując zawód żołnierza,policjanta,członka innych służb,a także pracownika ochrony nie można sobie pozwolić na złamanie kości ręki-śródręcza,co powoduje mniejszą chwytność i dlatego tam preferuje się uderzenia z otwartej ręki.Kazde uszkodzenie kości ręki powoduje to,że dana osoba nie może wyciągnąć i sprawnie posłużyć się danym narzędziem potrzebnym adekwatnie do sytuacji: bronią palną,nożem,bagnetem,garotą,saperką,gazem,pałkami różnego typu, kajdankami i innymi środkami.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2010-09-19 12:50:47
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.