Hejo, hejo:)
Dawno mnie nie było (jakieś 2 lata około :P)....no i co ja chciałam..no własnie to,że zaczynam na nowo ćwiczenia i odchudzanie:) Dobra, piszę co bym chciała, a czego nie - chciałabym się pozbyć wałków na brzuchu dolnym:P, plecach i tłuszczu na udach, ale nie mogę stracić biustu i pupy:P Wiem, że grzebiąc w postach znalazłabym wskazówki jak to zrobić, ale zgodnie z hasłem "nie trać czasu na siedzenie przy kompie, weż się za trening" liczę na jakiegoś gotowca :) Aha, i co ważne - ważę 65 kg przy h=165. Hmm...no i nie mam rowerka stacjonarnego:/, ale jest YORK :)
Poproszę o jakieś linki:)
Plissssssssssssss
Dawno mnie nie było (jakieś 2 lata około :P)....no i co ja chciałam..no własnie to,że zaczynam na nowo ćwiczenia i odchudzanie:) Dobra, piszę co bym chciała, a czego nie - chciałabym się pozbyć wałków na brzuchu dolnym:P, plecach i tłuszczu na udach, ale nie mogę stracić biustu i pupy:P Wiem, że grzebiąc w postach znalazłabym wskazówki jak to zrobić, ale zgodnie z hasłem "nie trać czasu na siedzenie przy kompie, weż się za trening" liczę na jakiegoś gotowca :) Aha, i co ważne - ważę 65 kg przy h=165. Hmm...no i nie mam rowerka stacjonarnego:/, ale jest YORK :)
Poproszę o jakieś linki:)
Plissssssssssssss
Szpinak żrę - chudnąć chcę :D
Krzysztof Piekarz


No na pewno byłam - cały czas tylko o nim myślałam. Opychałam się straszliwie! Wielkie żarcie..bleeeeeee! Wyszłam z tego w ten sposób, że już zupełnie zaczęło mi wisieć jak wyglądam - chciałam to jadłam - przybyło mnie 12 kg i w pewnym momencie mój organizm już przestał wołać jedzenia non stop. Jakoś tak samo wyłączyło mi się ‘wieczne ssanie’. Wiem, że on (czyt.organizm
) domagał się tego ciągłego jedzenia, ponieważ obawiał się, że znów go zacznę głodzić i zbierał zapasy. Kiedy dostarczałam mu tego czego chciał , ile chciał i kiedy chciał ‘pomyśłał’, że nie ma już zagrożenia śmiercią głodową