Szacuny
6
Napisanych postów
395
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
26233
...miedzy manetkami takimi przełączanymi kciukami,a takimi które się obraca dłonmią?Chodzi mo o to czy awaryjnośc tych drugich nie jest czasem większa itp.No i czy podczas jazdy przypadkowo można przełączyć bieg,bo przecież dłoń może sie lekko ześliznąc?Od razu przepraszam za totalne amatorstwo,ale chciałbym kupic jakis zwykły rower,a zauważyłem że ter manetki "kciukowe" podbijają trochę cenę roweru.
Szacuny
5
Napisanych postów
82
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
687
te manetki kciukowe sa znacznie lepsze niz te obracane (sam na tych kciukowych jezdze). nawet bym sie nie zastanawial tylko dolozylbym troche do roweru i kupilbym te kciukowe-naprawde sa znacznie lepsze i wygodniejsze
pzdr
Szacuny
8
Napisanych postów
1495
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
17155
Ja na manetkach obrotowych jeżdżę od paru lat, nie zdarzyło mi się przypadkowo zmienić biegu, manetki obrotowe są bardziej odporne na awarie, ponieważ mają prostszą konstrukcję.
Manetki cynglowe są bardzo podatne na awarie, po prostu więcej z nich wystaje, można przez przypadek zaczepić kolanem.
Są historie cichej dobroci i przyjaźni. Tworzą je mali zwyczajni ludzie.
Cisza jest urodzajnym ogrodem, płodną ziemią, na której rodzi się przeogromne słowo.
Szacuny
6
Napisanych postów
395
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
26233
dziękuje panowie,dziękuje...to teraz dopiero osiołkowi w żłobie dano...jeden pan to ,drugi tamto,no ok,najwyżej kupię sobie dwa rowery.Ale dziękuje za porady.pozdrówka.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
"Tylko, żeby przypadkiem sprzęgła nie wcisnął, bo będzie OTB :P" - LOL
Ja mam cynglowe i jestem z nich bardzo zadowolony chociaz ostatnio popsulem ale to z wlasnej glupoty Ale i tak sa godne polecenia.
Szacuny
4
Napisanych postów
4473
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
18798
cynglowe = spustowe ?;] bo ja nie kumam takich dialektow ;]
Ja ogolnie jako jezdzacy fr wole spustowe bo czasami sie tak zdaza ze przy wybijaniu sie zlapie sie palcem jednym i przekreci a potem za ladowaniem jest zonk jak sie bieg zredukuje. Mozna sie nauczyc ale ogole ja wole zwykle spustowe shimano w ktorych mozna redukowac po 4 na raz. Chociaz inni mowia ze wolniej sie zmienia biegi i poluznia sie uchwyt bo trzeba zdjac palec z kiery zeby wrzucic na wyzsza. Mysle ze kwestia gustu. Nie wiem tylko czemu nie wymyslono czegos takiego ze dzwignia redukcji jest polaczona z dzwignia wrzucania na wyzszy i lezy pod kciukiem albo dwie dzwignie leza pod kciukiem. Znaczne ulatwienie by bylo bo czasami sie chce zachamowac i zmienic bieg i dupa bo palcow nie starcza ;]
" Życie jem jak Milkę ,
Bo wiem że jestem lśnieniem
I oka mgnieniem że będę wspomnieniem "