Szacuny
2
Napisanych postów
471
Wiek
42 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
11777
ogolnie uwazam sie czlowieka nadwyraz spokojnego i ciezko mnie wyprowadzic z rownagi ale czasem po wypiciu wiekszej ilosci naszego narodowego trunku zdarza mi sie wlaczyc tryb "night warrior" z czego wcale nie jestem zadowolny i na trzezwo lub po innych wynalazkach wogole mi sie on nie uaktywnia.
dlatego wodeczke staram sie pic rzadko i w malych ilosciach
pozdro
Szacuny
400
Napisanych postów
5586
Wiek
39 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
39451
McGriff data urodzenia: 2001 No tak w twoim wieku ludzie faktcyznie maja dziwne potrzeby...----> A co do tematu, to tez raczej z tych spokojnych (do czasu) jestem...
Ile trzeba wlozyc pracy by najlepszym byc? Tysiace godzin, 300 poza domem dni...
Szacuny
2
Napisanych postów
145
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
3009
u mnie jest podobnie, od kiedy trenuje jestem spokojniejszy, zadko kiedy mam ochote komuś wp******c, a nawet jak mam to potrafie nad tym panować wg mnie lepiej sie wyżyć na treningu niż na ulicy (wpadłem na to zaczynając trenować ... )pozdro
Szacuny
1
Napisanych postów
203
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
2181
to nie jest nic strasznego byc nerwowym po poijaku, na manie wystarczy ze sie ktos zle popatrzy to juz go biore pod uwage, a jak mnie z bara pociagnie to juz po ptakach, i nie patzre czy duzy czy nie, tzn znam pare osob z widzenia(nie osobiscie) do ktorych bym w zyciu nie przydymil, ale jest ich stosunkowo nie duzo.