Cwiczylem
Kyokushinkai Karate przez 4 latka z malym hakiem i niestety przerwalem treningi kilka lat temu - na poczatku uznalem ze musze 'chwlke odpoczac'

(jakkolwiek glupio to brzmi), a pozniej, gdy chcialem wrocic siadly mi kolana niestety
Ale wracajac do glownego watku - warto cwiczyc - chociaz od mojego ostatniego treningu minelo pare lat to nadal wszystkie bloki wykonuje 'instynktownie' - jakos wchodza w nawyk. Kondycje mialem tez nieziemska (rowniez dzieki kilku obozom w czasie ferii i wakacji)....
No i nauczylem sie dwoch rzeczy :
1. Nigdy sie nie poddawac.
2. Po kazdym ciosie, niewazne jak mocnym starac sie nie pokazac, ze nie boli. I dalej walczyc....
Tesknie za tym sportem - brak mi siniakow, bolow i tych hektolitrow potu przelanych na treningach
P.S - oj pierwszy post na forum wiec esli cos nie tak to nie bijcie prosze
Zmieniony przez - JohnnY_PL w dniu 2005-01-14 16:03:09