i facet przyznaje mi sie ze obecnie wszystkie firmy do carbo w przewazajacej czesci dodaja glukoze ( dekstroze)...a mi sporo namieszalo w glowie to cale halo o insulinoodpornosc. i moje first question jest takie- jak do wyglada- ile trzeba brac glukozy i jak dlugo zeby nabawic sie tego syfu, czy wogole to ma jakis sens?a drugie- BX chwali sie, ze jego carbo to maltodekstryny.... i jaki tu jest sens? przecierz maltodekstryny to ww o lancuchach dlugich i sa w gainerach...wiec moze nie brac gainerow tylko inwestowac w carbo BXa? sam nie wiem o co w tym chodzi..czy to taka nagonka reklamowa, czy prawda.....?
wiem ze ten post nadaje sie moze do supli, ale chcialem zapytac ciebie- chodzi mi mocno o ta insulinoodpornosc. z gory dzieki za odp.
Krzysztof Piekarz
