Polecam oprocz cwiczen na taborecie taka kombinacje:
kladziesz sie normanie na ziemi, podlodze, lozku, czy czym tam chcesz konczyny ustawiasz jak do plaskiem przy czym wyobraz sobie ze naciskasz powietrze. Najlepiej popros kogos zeby ci lapy do gory wypychal. Twoim zadaniem jest zniwelowanie tej sily ktora przez pomocnika dziala na ciebie od dolu. Do tego wazne jest zeby trzymac nogi w miare wasko (po skoku sprawdzasz jak je masz skladajac je razem i lekko rozchylajac) i NIE DOPUSCIC do zgiecia ciala w pasie na boki. Jak sie zegniesz to ci zadne ustawianie rak nie pomoze:)
kladziesz sie normanie na ziemi, podlodze, lozku, czy czym tam chcesz konczyny ustawiasz jak do plaskiem przy czym wyobraz sobie ze naciskasz powietrze. Najlepiej popros kogos zeby ci lapy do gory wypychal. Twoim zadaniem jest zniwelowanie tej sily ktora przez pomocnika dziala na ciebie od dolu. Do tego wazne jest zeby trzymac nogi w miare wasko (po skoku sprawdzasz jak je masz skladajac je razem i lekko rozchylajac) i NIE DOPUSCIC do zgiecia ciala w pasie na boki. Jak sie zegniesz to ci zadne ustawianie rak nie pomoze:)
