hannibal_lecterDzieńdobrywieczór,
Prowadzę dziennik w juniorach wiec tam zapraszam wszystkich chętnych, ale że tutaj przewija się też dużo osób to chciałbym poprosić doświadczonych kolegów i koleżanki od ocenę i sugestie co trzeba poprawić i jeśli wszystko to od czego zacząć ;) Poniżej próby przysiadu, martwego na prostych nogach, wiosłowania i wyciskania :)
Dopiero zaczynam więc nie bijcie ;)
Dobry,
Napiszę w punktach będzie bardziej czytelne
Wyciskanie :
- za nisko stojaki
- nie stabilizujesz ruchu grzbietem (luźny najszerszy, a powinien być spięty)
- wyciskasz barkami i je wyciągasz ku górze
- łokcie za mocno lecą na boki, staraj się prowadzić je blisko, ale tu znów warunek: grzbiet musi być dopięty - stabilizować
- nie masz spiętych pośladków i brzucha, tylko po prostu pchasz ręką
- stopy za daleko od ławki - powinieneś lekko podkurczyć jeszcze nogi na tyle ile pozwala Ci mobilność zgięcia grzbietowego stopy (o tym niżej)
- niepoprawne oddychanie
Jak sobie pomóc?
- wyżej stojaki
- robić ćwiczenia pomocnicze pod samą pozycję wyciągania i stabilizacji np przenoszenie hantla chwytem neutralnym w poprzek ławki ew. sztangi
- robić mobilizację odcinka piersiowego kręgosłupa np : kładzenie się na wałku w odc. piersiowym z czasem może być nawet wyżej np piłka ustawiona na talerzach ew. beczka (coś owalnego, wysokiego), od biedy pozycja izometryczna rozpiętek w dolnej fazie z supinacją nadgarstków (kciuk w górę na hantlach)
- cały czas pracować nad równowagą sił między antagonistami (patrz: klatka-górny grzbiet)
- nie zaniedbywać rotatorów barków
- nauczyć się oddychać przeponowo - zaciągasz powietrze nosem mocno do brzucha, wypuszczasz buzią. Przed każdym pow zaciągnięcie powietrza, wypuszczenie dopiero jak pokonasz treningowy ciężar
Wiosło:
- niestabilna głowa
- luźna pozycja
- większa praca ramion aniżeli łopatek
- niepoprawne oddychanie
Jak sobie pomóc?
- wzrok skieruj w dół w stały punkt około metra przed siebie
- dopnij pośladki, brzuch
- inicjuj ruch zawsze z łopatki
- oddychanie już opisałem powyżej
Na pewno praca nad łopatkami, ćwiczeniami, które ustawią je w poprawnej pozycji np prone y raises - to przy okazji nieco zmobilizuje barki albo prostsza wersja pracy na łopatkę pod wiosło : wiosłowanie leżąc na skosie hantlami
Przysiad:
- stopy zrotowane na zewnątrz
- brak pracy biodra na początku
- wyjeżdżanie kolanami do przodu
- płytkość siadu wynikające z ograniczonej mobilności stawów skokowych i niewykluczone, że bioder
- luźna pozycja
- niestabilna pozycja głowy
- złe wyjście ze sztangą
- stojaki źle ustawione
Jak sobie pomóc?
- zanim się weźmiesz za przysiad na początek trzeba roluźnić pewne przestrzenie Ci do tego potrzebne, a więc mobilność stawów skokowych i bioder, wystarczą po 2 ćwiczenia w przytrzymaniu pozycji, najprostsze i silne dla bioder będzie zaparcie się kolanem o ścianę, stopa również przy ścianie, cofnięcie drugiej nogi w tył, ręce wyprostowane poniżej barków, głowa prosto i mocne odpychanie się rękami od ściany utrzymując ciasną pozycję, dla stawu skokowego zapieranie się mocne palcami stopy o ścianę i w ruchu antagonistycznym : wysokie wspięcia na palce albo po prostu siad płaski, złapanie za stopę i pokręcenie nią w różne kierunki, naciągając za palce
- kilka przysiadów na sucho : stopy równolegle (prosto, nie zrotowane na zewnątrz), głowa prosto (nie zadarta w górę ani nie wychylona do przodu), stopami jakby rozrywaj podłogę, czyli wyobraź sobie, że między stopami masz kartkę papieru, którą próbujesz rozerwać i cały czas trzymając stopy równolegle poczujesz jak dopnie się pośladek, bo biodra pójdą w rotację, brzuch spięty. Bierzesz wdech nosem - głęboko do brzucha, najpierw wychodzi biodro w tył, następnie ugina się staw kolanowy - przy czym kolanami rozchodzisz się mocno na boki utrzymując cały czas stopy równolegle, wtedy będziesz mógł wytrenować sobie tzw. siłę obrotową, która istotnie przełoży się na wyniki siłowe i sam wygląd poszczególnych segmentów w późniejszych etapach. Może się zdarzyć tak, że pomimo trzymania stóp równolegle, dalej będzie coś niedomagać i będziesz podkurczać pośladki (buttwink-podwijanie ogona), wówczas pod pięty podłóż krążki
- jak już zrobiłeś wstępną adaptację na sucho to przystępujesz do działania ze sztangą. Stojaki na wysokości barków (jak sztangę trzymasz wysoko na barkach), odmierzenie odpowiedniej odległości chwytu : pozycja musi być ciasna, więc lekko szerzej niż barki powinno zdać egzamin, podchodzisz pod gryf, usadawiasz sztangę na barkach, spinasz brzuch, górne plecy, głowa neutralnie, zabierasz sztangę w ciasnej, spiętej pozycji, odchodzisz jeden krok do tyłu, pilnujesz się cały czas ze stopami i analogicznie ruchy jak w przysiadach na sucho : wzrok w dół, wdech do brzucha, biodro, staw kolanowy, kolana na boki i góra.
- odchodzisz zawsze ze sztangą do tyłu, nie do przodu. Nie trafisz w taki stojak idąc tyłem przy odłożeniu.
- spowolnij fazę negatywną, tempo 4010 będzie odpowiednie dla nauki
- liczba pow : wystarczy 5-6
- pracuj nad protrakcją szyi : rób po prostu podwójny podbródek jako dodatkowe ćwiczenie aktywacyjne na początku każdej sesji treningowej
Martwy:
- sztanga za daleko od ciała
- pozycja głowy niestabilna
- niepoprawne oddychanie
- niepoprawnie ułożone stopy
- luźna pozycja
Jak sobie pomóc?
- sztangę prowadź blisko ciała, po udach w dół
- wzrok w dół metr przed siebie w jeden punkt
- wdech do przepony, wypuszczenie dopiero po ukończeniu pow
- stopy równolegle : jeśli jest problem mobilności można ułatwić sobie mechanicznie ćwiczenie podstawiając krążek pod palce u stóp
- brzuch spięty, grzbiet spięty
Ogólnie już sam przysiad pokazał dużo.
Na pewno praca nad mobilnością bioder, stawów skokowych, nie zaniedbywanie rotatorów, czyli taki klasyk można powiedzieć.
Jak będziesz dorzucał więcej kg z czasem to z ciala wysypią się kolejne błędy nad którymi będzie trzeba cały czas pracować i korygować
Mobilność, bolesne rolowanie i ćwiczenia rehab/pomocnicze wiele pomogą w trakcie całej drogi.
Zmieniony przez - Jab! w dniu 2023-10-25 13:21:11
1
to teraz teoche sceptycznie patrze na twoje rady, one oczywiście są bardzo dobre, wszystko super napisałeś, wszystko super wymieniłeś, i masz rację, to co robi źle wymieniłeś, jak ma to poprawić wymieniłeś, ale:
wolę być szczegółowy aniżeli coś pominąć, bo przez to można wiele skopać, przez jeden błąd. Może być rzeczywiście tak jak piszesz, że znajdą się osoby, które zamiast dźwigać będą dążyć do nie realnej doskonałości wykonania