Czasami trzeba odpuścić znając zagrożenie. To też jest zdroworozsadkowe podejście. Tego też trzeba się nauczyć.
Na bieżnik jakoś nienawidzę biegać jednak nie skreśla to dobrego treningu (np interwały, przebiezki).
Ja weekend aktywnie. Sobota szosowka 60 km w 2h+ łączenie z biegiem 12 km ale w wolnym tempie 5".
W niedzielę zawody. Bieg Dzika w Katowicach. 20 km po lesie w tempie 4.30 ok.
Dało mi to 8 miejsce. Szloby lepiej ale przez 7 km towarzyszylem skontuzjowanemu kumplowi, a kiedy już nie mógł to zacząłem odrabiać stratę.
Pozdrawiam!
Zmieniony przez - tomaszS w dniu 2016-11-14 13:01:35
Na bieżnik jakoś nienawidzę biegać jednak nie skreśla to dobrego treningu (np interwały, przebiezki).
Ja weekend aktywnie. Sobota szosowka 60 km w 2h+ łączenie z biegiem 12 km ale w wolnym tempie 5".
W niedzielę zawody. Bieg Dzika w Katowicach. 20 km po lesie w tempie 4.30 ok.
Dało mi to 8 miejsce. Szloby lepiej ale przez 7 km towarzyszylem skontuzjowanemu kumplowi, a kiedy już nie mógł to zacząłem odrabiać stratę.
Pozdrawiam!
Zmieniony przez - tomaszS w dniu 2016-11-14 13:01:35
http://www.sfd.pl/tomaszS/_Dziennik_treningowy.-t880903.html DZIENNIK (zapraszam!)
http://www.sfd.pl/Schudłem!!_:_Nowe_fotki_str_4_i_8-t456674.html <- moje historia - fotki.



