Cześć! To mój pierwszy post na forum i ogólnie pierwszy kontakt ze świadomym odchudzaniem ;) Dlatego mimo wstępnego researchu jestem w tym temacie jeszcze dość zielona.
Fakty:
- mam 34 lata
- ważę 62kg
- wzrost 159cm
- BMI mam w normie, ale moja wymarzona waga to 53kg
- mam siedzący tryb życia
- ze sportami nigdy nie było mi po drodze
Mój plan jest następujący:
- dziennie spożycie kalorii: 1600 (dieta pudełkowa)
- co drugi dzień 25-30min na orbitreku, a co drugi ćwiczenia na macie (joga/pilates z Olą Żelazo)
- średnio jeden dzień w tygodniu pewnie byłby bez żadnych ćwiczeń
Mogę ćwiczyć jedynie wieczorami i robię to "na głodniaka", przed kolacją. Kiedy zasuwam na orbitreku, to idę stałym tempem, ale oddycham przez otwarte usta.
Czy to dobry plan? Czy kaloryczność odpowiednia? Nie mam pojęcia, jak to wyliczyć oraz jak dużo się ruszać. Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
PS.: Na orbitreku odrywać pięty, czy nie?
Fakty:
- mam 34 lata
- ważę 62kg
- wzrost 159cm
- BMI mam w normie, ale moja wymarzona waga to 53kg
- mam siedzący tryb życia
- ze sportami nigdy nie było mi po drodze
Mój plan jest następujący:
- dziennie spożycie kalorii: 1600 (dieta pudełkowa)
- co drugi dzień 25-30min na orbitreku, a co drugi ćwiczenia na macie (joga/pilates z Olą Żelazo)
- średnio jeden dzień w tygodniu pewnie byłby bez żadnych ćwiczeń
Mogę ćwiczyć jedynie wieczorami i robię to "na głodniaka", przed kolacją. Kiedy zasuwam na orbitreku, to idę stałym tempem, ale oddycham przez otwarte usta.
Czy to dobry plan? Czy kaloryczność odpowiednia? Nie mam pojęcia, jak to wyliczyć oraz jak dużo się ruszać. Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
PS.: Na orbitreku odrywać pięty, czy nie?

Krzysztof Piekarz