Weszłam ostatnio na redukcję i chciałabym upewnić się czy wszystko zaplanowałam prawidłowo bo przez długi czas jadłam 500-1000 kcal dziennie i moje zdrowie leży. wyliczyłam swoje zapotrzebowanie na około 1800 kcal, jednak mam problem z makro, wstawiam zdjęcie z fitatu z wczoraj, czy taki podział jest w porządku? nie umiem tylko utrzymać i rozplanować tłuszczy, zawsze wychodzi mi ich za dużo. Co do diety największym problemem jest bardzo wzdęty brzuch pod koniec dnia, odczuwam nawet ból i ciągniecie przez co boję się, że mogą pojawić mi się rozstępy, są sposoby na uniknięcie tego? Czy z czasem mój organizm przyzwyczai się do takiej kaloryki? Jeśli chodzi o trening to rozplanowałam sobie treningi na dolne partie ciała (z ketlem i gumami, na tygodniu nie mam czasu na siłownie) co dwa dni naprzemiennie z interwałami i treningiem na brzuch, nie ćwiczę rąk ponieważ trenuje pole dance, w weekend robie jeden cięższy trening na nogi i pośladki (już ze sztangami, zaczęłam od 20kg). Czy taka dieta oraz trening są w porządku, czy robię coś źle? Prosiłabym o rady :)


Krzysztof Piekarz