Dla mnie kasza totalnie odpada, zapycha mnie na długie godziny. Przychodzi czas na kolejny posiłek a ja jeszcze czuje poprzedni posiłek więc słabo. Tym bardziej kasza potrzebuje dobrego sosiku i tak dalej a na sucho jest niesmaczna. Na sosik trzeba mieć czas a z tym problem.
Kaszy pojem jak mnie natchnie i zrobię gulasz z jelenie, dzika bądź sarny (ojciec myśliwy i mam tego dwie zamrażalki wyładowane po samą górę)
Kaszy pojem jak mnie natchnie i zrobię gulasz z jelenie, dzika bądź sarny (ojciec myśliwy i mam tego dwie zamrażalki wyładowane po samą górę)

1






ale teraz jak będę robiła zamówienie to chyba zacznę od frużeliny to może w końcu spróbuje 




