Hej, jako że siłownie pozamykane, to postanowiłem poćwiczyć sobie trochę w domu. Ułożyłem sobie taki mały trening który wykonuję 2 dni z rzędu a potem robię jeden dzień przerwy. Możecie ocenić i ewentualnie coś poprawić? 20 lat, 183 cm i 70 kg. Zależy mi na rozbudowie masy mięśniowej, restrykcyjnej diety nie trzymam ze względu na bardzo nieregularny tryb życia, ale staram się jeść tyle składników odżywczych, ile trzeba.
Cały trening mi zajmuje ok. 40 minut razem z rozgrzewką:
- Pompki 12x3
- Przysiady 15x3
- Wzniosy nóg do klatki leżąc 12x3
- Pompki tyłem na podwyższeniu (chyba tak to się nazywa, na triceps) 10-12 x3
-Dipy (jak mam słabszy dzień to np. Ostatnią serię robię tylko opuszczanie) 10x3
Czy jest sens w ogóle robić taki wynalazek? Gdy widzę sytuację, że zbyt łatwo coś mi się już robi to zwiększyć liczbę serii, powtórzeń czy zmienić ćwiczenie? Dzięki za pomoc, Pozdro
Cały trening mi zajmuje ok. 40 minut razem z rozgrzewką:
- Pompki 12x3
- Przysiady 15x3
- Wzniosy nóg do klatki leżąc 12x3
- Pompki tyłem na podwyższeniu (chyba tak to się nazywa, na triceps) 10-12 x3
-Dipy (jak mam słabszy dzień to np. Ostatnią serię robię tylko opuszczanie) 10x3
Czy jest sens w ogóle robić taki wynalazek? Gdy widzę sytuację, że zbyt łatwo coś mi się już robi to zwiększyć liczbę serii, powtórzeń czy zmienić ćwiczenie? Dzięki za pomoc, Pozdro

Krzysztof Piekarz