środa, 5 lutego 2020- 31/84- DNT
Dzisiaj tort dla dziadków, z okazji urodzin moich małolatów- obchodzą prawie w tym samym dniu, więc krakowskim targiem data przypada pośrodku.
Jedzenie liczone, z zachowaniem rezerwy na kawałek tortu.
Ale
białko starałam się ładnie dobić, licząc że tort to węgle i tłuszcz.
Gdzieś na początku robienia biszkopta miałam wszystko policzone (tak dla ciekawości), ale przy masach do przełożenia wymiękłam, wolę nie wiedzieć.
Muszę poszukać przepisów na fit-słodycze.
A co do kcal, rozkładu itd.- to mam lekki mętlik w głowie.
Chciałabym nieco uciąć kcal, i rotacja bardzo do mnie też przemawia. Lubię różnorodność.
Wymyśliłam coś takiego:
1700 kcal - jako podstawa, przy każdym wariancie B 110, T 70, reszta węgle
DT plus 15% = 1.950 kcal - będę miała siłę dźwigać. I jest miejsce na dobre rzeczy do jedzenia.
DNT minus 15%= 1450 kcal. mało, bo w takie dni ruszam się naprawdę niewiele.
niedziela 100%- zostawię dla jakiegoś biegania/roweru/basenu. A przy okazji będę miała motywację aby się ruszyć, bo inaczej mi się wyliczanka rozjedzie
Bilans tygodniowy się zgadza.
Czy waszym zdaniem to ma sens ? Uwagi mile widziane.
I jeszcze dzisiejsza rozpiska. Z niewliczonym kawałkiem tortu.
