Witam!
Mam może dla niektórych głupie pytanie, ale mnie to zastanawia. Około listopada kupiłem kreatynę z białkiem, których nie spożyłem do końca, mniej więcej od grudnia leżą nieużywane i zamknięte w kuchni. Czy można bez obaw je "dokończyć"? Czy lepiej nie ryzykować i wyrzucić? Kreatyna po otworzeniu miała kilka grudek, lecz po stuknięciu przywróciło to ją do normalnej formy, białko ten sam zapach i konsystencję jak po świeżo otwarciu. Niestety nie znam się na tym i jestem dość świeży w tych tematach, bardzo proszę o poważne komentarze, z góry dziękuję!
Mam może dla niektórych głupie pytanie, ale mnie to zastanawia. Około listopada kupiłem kreatynę z białkiem, których nie spożyłem do końca, mniej więcej od grudnia leżą nieużywane i zamknięte w kuchni. Czy można bez obaw je "dokończyć"? Czy lepiej nie ryzykować i wyrzucić? Kreatyna po otworzeniu miała kilka grudek, lecz po stuknięciu przywróciło to ją do normalnej formy, białko ten sam zapach i konsystencję jak po świeżo otwarciu. Niestety nie znam się na tym i jestem dość świeży w tych tematach, bardzo proszę o poważne komentarze, z góry dziękuję!
Krzysztof Piekarz