Problemów ze snem nie miewam, co najwyżej doby mi brakuje i jeżeli mam wielkie ciśnienie na zrobienie czegoś mimo małej ilości czasu to szprycuję się kawą, aczkolwiek to nie miało ostatnio miejsca. Muszę natomiast przyznać, że rotowanie kaloriami działa zdecydowanie. Ostatnio dołożyłem, samopoczucie na plus, brzuch o dziwo się zmniejszył.
Ogólnie to zastanawiam się trochę czy nie zrobić z dietą tak: jeść czysto (czyli mało przetworzonych produktów), ale - powiedzmy - "intuicyjnie" jednocześnie zapisując co i jak jem przy jednoczesnym kontrolowaniu wagi. Raczej nie upasę się totalnie przez tydzień takiego eksperymentu, a może to imho być bardziej wartościowe niż planowanie diety co do poszczególnych gramów makroskładników tydzień naprzód. Wiadomo, rozsądek jest tu wymagany, ale tak jak klasyczne "2gB, 1gT, 3gW" nie do końca na początkowym etapie mi spasowało, tak może teraz trzeba coś też tu przemodelować, zwłaszcza, że z treningiem jadę dość ostro i np. widzę, że dołożenie tłuszczy i węgli kosztem białka (przede wszystkim w dni treningowe) potrafi przynieść dobre skutki. Jakkolwiek może być to dziwaczne.
Zmieniony przez - alagner w dniu 2019-04-13 14:55:00
Ogólnie to zastanawiam się trochę czy nie zrobić z dietą tak: jeść czysto (czyli mało przetworzonych produktów), ale - powiedzmy - "intuicyjnie" jednocześnie zapisując co i jak jem przy jednoczesnym kontrolowaniu wagi. Raczej nie upasę się totalnie przez tydzień takiego eksperymentu, a może to imho być bardziej wartościowe niż planowanie diety co do poszczególnych gramów makroskładników tydzień naprzód. Wiadomo, rozsądek jest tu wymagany, ale tak jak klasyczne "2gB, 1gT, 3gW" nie do końca na początkowym etapie mi spasowało, tak może teraz trzeba coś też tu przemodelować, zwłaszcza, że z treningiem jadę dość ostro i np. widzę, że dołożenie tłuszczy i węgli kosztem białka (przede wszystkim w dni treningowe) potrafi przynieść dobre skutki. Jakkolwiek może być to dziwaczne.
Zmieniony przez - alagner w dniu 2019-04-13 14:55:00