Impreza. Nie było upadku ale prawdopodobnie przewiało mnie . Dwa dni później - 4 dni męczarni brak możliwości wyprostu pleców z uwagi na ból. Diagnoza lekarza pierwszego kontaktu raczej nie winna- przewianie . Po 4 dniach ból ustąpił i mogłem normalnie funkcjonować. Tydzień później znowu to samo ból przez 3 dni - brak możliwości wyprostu .... Mineło . Po około 2 miesiącach lekko zaczeło pobolewać znowu ale ból inny raczej tępy. Mogę normalnie chodzić ale "czuje" ten kręgosłup. Pomyslalem kurde, trzeba cos z tym zrobić , sprawdzić. Zrobione rtg i wyszło pare smaczków - spłycenie fizjologicznej lordozy lędźwiowej , zwężenie przestrzeni między kręgowej L5-S1 i dyskretne zmiany zwryrodnieniowe w stawach międzywyrostkowych l5-s1. Faktycfznien a rtg widać lekkie zwężenie między kręgami. Czeka mnie 12 listopada Rezonans. Ortopeda patrząc na rtg uznał ze mam początek dyskopatii, postraszył ze musze zostawić sztuki walki - trzeba szybko działać abym mógl chociaz na rowerze jeżdzić. Jestem przerażony. Słowo dyskopatia bardzo negatywnie się kojarzy - dodatkowo po przeczytaniu wujka go.. raczej nie poprawił mi się humor. Może ktoś z was miał podobnie ? da sie z tym żyć? wiem ze po rezonansie wyjdą szczegóły czyli czy dysk wypadł itd. ale chociaż potrzebuje jakiegos słowa otuchy lub liścia od osoby która doświadczyła tych dolegliwości. Jestem 31 letnim gościem , raczej zawsze sport uprawiałem od prawie dwóch lat boks tajski, słowa ortopedy mną wstrząsneły. Obecnie plecy nie bolą, ale mam wrażenie czasami ze jak wstane z fotela to mam lekkie zaburzenia czucia w pośladkach, które przechodzą. Czasem też wydaje mi się ze sobie sam wkręcam ze cos jest nie tak. Obecnie odpuściłem treningi, robie ćwiczenia rozciągające kręgosłup , staram się trzymać prawidłową pozycję stojąc i siedząc, robie przerwy w pracy na rozciąganie, inaczej dzwigam itd. Poprostu w głowie sie przestawiło i pojawiła obawa ze moge już nie wrócić do aktywności. Sorry ze ten post jest tak duży , pierwszy raz pisze na forach o takich rzeczach - może jest łatwiej przyznać się do słabości niż przed znajomymi ? w każdym razie dzięki jesli ktoś pochyli się nad tym tematem i opowie o swoim przypadku
Jeszcze będzie czas - by odpoczywać ... YESSSS
Krzysztof Piekarz
